Do tej pory miałam przyjemność poznania już kilku książek spod pióra Freidy McFadden. Jednak wydaje mi się, że ta była jedną z najlepszych. Z pozoru książka jakich wiele na rynku wydawniczym — nieduża miejscowość, idealny uczeń skrywający mroczny sekret i zaginięcie nastolatki. A mimo tego Idealny syn to coś więcej. To nie tylko świetnie wykreowane postacie i szokujące zwroty akcji. To także wiele perspektyw oraz niezwykle interesujące fragmenty przesłuchań policyjnych, dających jeszcze lepszy ogląd całej sytuacji.
Poznajmy lepiej głównego bohatera
Liam Cass — ukochany syn dla Eriki Cass, a także wspaniały starszy brat i przyjaciel dla Hannah. Jedni widzą go jako perfekcyjnego ucznia, mistrza debat, sportowca, a przede wszystkim dumę szkoły i ulubieńca nauczycieli. W oczach innych — szczelnie otoczony kłamstwami i manipulacjami psychopata, który idealnie odgrywa swoją rolę. Która wersja chłopaka jest prawdziwa? Kto ma rację? A może obydwie strony są, przynajmniej częściowo, w błędzie?
Co sądzę o Liamie?
W trakcie czytania zmieniałam opinię o chłopaku chyba milion razy. Głównie dlatego, że nie wiedziałam w pełni jakim człowiekiem jest Liam, nie znałam jego prawdziwej wersji, jego myśli oraz uczuć. Miałam dostęp tylko do opinii innych ludzi – tych, którzy byli mu bliscy, jak i tych zupełnie obcych. I to na podstawie tych właśnie opinii oraz tego, jak każde z nich opisywało zachowanie Liama, musiałam wyrobić sobie moje zdanie o chłopaku. Zdecydowanie nie było to łatwe, ale chyba, chociaż częściowo, mi się to udało.
Podobnie było z moją oceną roli Liama w kwestii zaginionej nastolatki. Momentami byłam stuprocentowo pewna jego winy, a parę stron później dopadały mnie wątpliwości.

Echa ludzkiej psychiki
Muszę przyznać, że psychologiczna strona Idealnego syna jest naprawdę niesamowita. Podczas całego procesu czytania miałam wrażenie, jakby z każdą stroną macki kłamstw, przypuszczeń, niedopowiedzeń i tajemnic zaciskały się coraz mocniej wokół mnie, a z ich więzów mogło uwolnić mnie tylko skończenie książki. Wejście do głowy tylu różnych osób – od martwiącej się matematyką nastolatki, po pełnoetatową matkę z własnymi problemami – było nie tylko niesamowicie ciekawym i intrygującym doświadczeniem. Dało mi szansę na poznanie zarówno ich myśli i wspomnień, ale też tego, w jaki sposób „działają” ich umysły w obliczu z pozoru bardzo podobnych wydarzeń i rzeczywistości w jakiej się znalazły. Jednak który z nich będzie w stanie bardziej racjonalnie podejść do całej sprawy i lepiej przeanalizować każdy jej aspekt? A w którym stery przejmą emocje i uczucia?
Słowem podsumowania
Poznajcie historię Liama Cassa, idealnego ucznia i dziecka. Historię, w której wiele elementów nie jest takie, na jakie wygląda. Historię, o której powinno być jak najgłośniej, gdyż pokazuje, jaką siłę ma kłamstwo i jak łatwo przychodzi nam, ludziom i naszym najbliższym.
Czy każdy komu ufamy jest godny tego zaufania?
Jeżeli lubisz książki w takim klimacie, zajrzyj też do naszej recenzji Aurory w mroku.


