Oblicza wojny
Tomáš Forró wielokrotnie odwiedzał Ukrainę, zarówno przed wojną, jak i w jej trakcie. Nawiązał tam kontakty z wojskowymi, partyzantami, kolaborantami oraz zwykłymi mieszkańcami, którzy mierzą się z wojenną codziennością. Angażował się w pomoc uciekinierom oraz wspierał wolontariuszy dostarczających pomoc humanitarną na terenie działań wojennych. Niejednokrotnie był krok od śmierci. Dzięki temu w swoim reportażu mógł pokazać szeroki obraz Ukrainy na przestrzeni tych kilku ostatnich dramatycznych lat. Rozmawiał z ludźmi, którzy bezpośrednio uczestniczyli w wydarzeniach znanych nam z mediów: zajęciu elektrowni w Czarnobylu, masakrze w Buczy, oblężeniu wschodnich miast i heroicznej obronie Azowstalu. Widział i zrelacjonował wydarzenia z pierwszej linii frontu.
Śpiew syren ma strukturę chronologiczną, które od czasu do czasu jest zaburzana retrospekcjami lub fragmentami analiz polityczno-historycznych. Autor wnikliwie przyjrzał się historii stosunków rosyjsko-ukraińskich, zwłaszcza tych najnowszych. Omówił realia kulturalno-społeczne wschodniej części Ukrainy i rosyjskich wpływów na tym obszarze. Ponadto dokładnie i bezlitośnie pokazał słabości ukraińskiej polityki wewnętrznej sprzed wojny, zwracając szczególną uwagę na wszechobecną korupcję i wpływy oligarchów.
Reportaż Forró jest wszechstronny i obiektywny. Choć sympatia autora leży po stronie zaatakowanego narodu, to jego tekst nie jest pozbawiony głosu krytycznego wobec nieprawidłowości w działaniu armii, marnotrawstwa, kradzieży sprzętu wojskowego i pomocy humanitarnej. Nie pomija milczeniem braku organizacji, kolaboracji i zwykłej grabieży dokonywanej, również przez Ukraińców, na cywilnej ludności. Dzięki jego relacji poznajemy wojnę z punktu widzenia wielu jej uczestników. Dla mnie szczególnie cenne są opisy sytuacji na pierwszej linii frontu i realia operacji wojskowej, która jest tam prowadzona. Nie byłabym w stanie dotrzeć do takich informacji, jakie zostały tu przedstawione, za pośrednictwem dostępnych mediów.
Pod gradem pocisków
Ogromnym atutem tego monumentalnego reportażu jest ukazanie, jak wojna zmienia jej uczestników. Rosyjska agresja spowodowała rozpad wielu rodzin, które dotychczas funkcjonowały po obu zwaśnionych stronach, jednak różnice w oglądzie sytuacji sprawiły, że znalezienie wspólnego języka przestało być możliwe. Całkowicie zmieniło się również podejście do języka rosyjskiego, który w wielu częściach Ukrainy jako jedyny umożliwiał porozumiewanie się. Dziś został znienawidzony, a coraz więcej osób wybiera ukraiński, by zademonstrować przynależność narodową i sprzeciw wobec wrogiej agresji.
Szczególne wrażenie wywarła na mnie historia niepełnosprawnej Darji, którą przed wojną system państwowy skazywał na wegetację. Wyłącznie dzięki wlasnej determinacji zdobyła wykształcenie i samodzielność finansową. Jednocześnie swojej ojczyźnie nie zawdzięczała nic oprócz upokorzenia. Jednak w obliczu zagrożenia stała się jedną z najbardziej zagorzałych nacjonalistek, gotową wspierać kraj w każdy sposób, jaki mogła.
Śpiew syren to przede wszystkim obraz wojny z całym jej okrucieństwem i bezwzględnością. Autorowi udało się dotrzeć do ludzi, którzy miesiącami ukrywali się przed rosyjskimi pociskami i rakietami, bez jedzenia, picia, a nawet możliwości wyjścia na powietrze. Rozmawiał i towarzyszył żołnierzom i bojownikom, podziwiał ich hart ducha w walce i cierpienie w niewoli. Opisywał braki wyposażenia, doświadczenia oraz śmiertelne w skutkach decyzje sztabu.
Podsumowanie
Tomáš Forró wykonał niesamowitą pracę i z narażeniem życia przedstawił wojnę w Ukrainie wieloaspektowo. Śpiew syren będzie doskonałą lekturą dla każdego, kto chce poznać nie tylko bieżącą sytuację na froncie i problemy ukraińskiej armii, ale również głębokie skutki społeczne trwającej wojny. Jego reportaż nie jest bezkrytyczny, bo zwraca uwagę na wady ukraińskiej państwowości, zarządzania i mentalności. Pomiędzy opisami trudnej, aktualnej sytuacji tli się jednak iskierka nadziei na lepszą przyszłość.
Zachęcam do poznawania ukraińskiej literatury. Przeczytaj naszą recenzję Wieku czerwonych mrówek!


