„Rycerz Siedmiu Królestw” – recenzja książki George’a R. R. Martina

Redaktorka

Nie czytaliście jeszcze kultowej Pieśni Lodu i ognia, ponieważ boicie się horrendalnej objętości sagi albo nadmiaru polityki i sztywnych, dworskich realiów? W takim razie mam coś w sam raz dla was!
Egzemplarz książki – w ramach współpracy barterowej – otrzymaliśmy od:
Zysk i S-ka

Rycerz siedmiu królestw czyli prequel legendy

Gra o tron to bez wątpienia książka kultowa i bardzo dobrze napisana. George R.R. Martin uchodzi za prawdziwego profesjonalistę, a ponadto jego dzieła są cenione przez czytelników na całym świecie. Z całą pewnością do sukcesu autora przyczyniła się ekranizacja sagi Pieśń lodu i ognia, która wyszła spod ręki platformy HBO. Gra o tron słynie z rozbudowanego świata, licznych i złożonych bohaterów, krwawej fabuły oraz wstrząsających zwrotów akcji. Nie jest to serial odpowiedni dla osób o słabych nerwach, a już na pewno nie dla najmłodszych.

Fabuła książki Rycerz siedmiu królestw rozgrywa się około stu lat przed wydarzeniami opisanymi w Grze o tron. Świat przedstawiony jest jednak wspólny dla obu serii, a dodatkowo również dla książki Ogień i krew, na podstawie której powstał serial Ród smoka, a która ma miejsce około trzystu lat przed wydarzeniami z Gry o tron. Echa przeszłości i przyszłości są zdecydowanie widoczne w książce, podobnie jak niemal wszystkie nawyki George’a R. R. Martina. Jednak mimo kilku szczególnie brutalnych scen poziom tragedii jest nieporównywalnie niższy niż ten, który znamy z innych dzieł autora.

Stawka jest bowiem znacznie niższa, choć nie dla głównego bohatera

Rycerz siedmiu królestw to książka, która opowiada o przygodach około siedemnastoletniego chłopca o imieniu Dunk. Bohater nie ma szlachetnego pochodzenia, imponującego dobytku czy dziedzictwa. Został przygarnięty przez wędrownego rycerza i od tamtego momentu pełnił rolę jego giermka. Po śmierci towarzysza sam postanowił zostać rycerzem. Przejął własność zmarłego w postaci trzech doświadczonych koni, miecza, tarczy i zbroi. Wkrótce miał też zdobyć sobie młodego giermka; niepozornego chłopca o imieniu Jajo i niezwykłym sekrecie, który nie raz przewróci świat Dunka do góry nogami.

Przygody wędrownego rycerza w przepięknym wydaniu

Zwykle jestem sceptycznie nastawiona do książek ilustrowanych. Tym razem jednak szczerze zakochałam się w tym przepięknym wydaniu. Rycerz siedmiu królestw został utrzymany w estetyce nowego wydania serii Pieśń lodu i ognia. Zamknięty w twardej oprawie z przepiękną ilustracją autorstwa Macieja Łaszkiewicza emanuje energią epickiej powieści przygodowej. Ilustracje są bardzo liczne, czarno białe, dynamiczne i zajmują różnorodną powierzchnię strony. Biorąc pod uwagę, że książka generalnie nie charakteryzuje się dużą objętością, ilustracje dodatkowo skracają historię, a przy tym urozmaicają lekturę. Przez powieść płynie się z uśmiechem na twarzy, bez cienia znudzenia i z poczuciem powiewu świeżości. Jest to zdecydowanie historia godna polecenia każdemu dojrzałemu czytelnikowi.

Amelia Saletra
Amelia Saletra
Redaktorka
“It gets easier. Every day, it gets a little easier. But you gotta do it every day. That's the hard part." | Źródło: "Bojack Horseman"

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Tytuł:
Rycerz Siedmiu Królestw
Autor:
George R.R. Martin
Tłumacz:
Michał Jakuszewski
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2026-02-03
Liczba stron:
412
Fabuła
9
Klimat
10
Oprawa graficzna
10
Czytaj więcej recenzji
Może cię zainteresować
Rycerz siedmiu królestw czyli prequel legendy...„Rycerz Siedmiu Królestw” – recenzja książki George’a R. R. Martina

Dodaj do kolekcji

Brak kolekcji

Tutaj znajdziesz wszystkie wcześniej stworzone kolekcje.