Epicka opowieść – recenzja książki „Jazda na rydwanie” Juliana Hardy’ego

Czytając wielopoziomową powieść Jazda na rydwanie, nie trudno o stwierdzenie, iż tę książkę niełatwo zaszufladkować do konkretnego gatunku. Autor zaserwował czytelnikom swoistą mieszankę romansu, thrilleru, powieści obyczajowej, wątków szpiegowskich, a nawet erotyku. Czy taki miks może się spodobać? Odpowiedź na to pytanie odnajdziecie w recenzji.

Niemal dziewięciuset stronicowa powieść opowiada historię Roberta Meissnera od jego młodości po niemal czterdziestoletni okres życia. Przez te wszystkie lata przygód, które zostały całkiem zręcznie opisane przez autora, bohater doświadcza wewnętrznej przemiany – z młodego, nieskalanego życiem chłopca w dorosłego, pewnego siebie, twardego mężczyznę. Rzuca się w oczy fakt, że jego postać jest niejednolita – Robert z jednej strony potrafi być nieśmiały, zbyt ufny i podatny na sugestie chociażby apodyktycznej matki, by z drugiej, po wielu przebojach, emanować pewnością siebie, krnąbrnością czy nawet zdecydowaniem. Zwłaszcza w kontaktach z kobietami. Rodzi to pewnego rodzaju rozbieżność odbioru jego osoby. Choć postać Roberta przypadła mi do gustu, czasem jego decyzje i poczynania nie zawsze współgrały z tym, jak faktycznie go odbierałem. A to, jakkolwiek by na to patrzeć, zawsze jest elementem zaskakującym.

Opowieść epicka

Jazda na rydwanie została utrzymana w klimatach tzw. epickiej powieści. Jest to historia zarówno przygodowa, jak i wojenna, szpiegowska, obyczajowa… z pewnością gatunków nie brakuje. Tym trudniej jednak zaklasyfikować powieść do konkretnej „szufladki”, zwłaszcza że można ją określić mianem cegły – liczy niemal 900 stron! Czy taki zabieg można uznać za udany? I tak, i nie. Pomimo że całość czyta się naprawdę przyjemnie, niektóre wątki wydają się zbyt rozwlekłe, a miejscami po prostu zbędne. Z drugiej jednak strony nie można zarzucić  książce nudę. Dzieje się, i to sporo!

Miejsce i czas akcji

Fabuła książki przebiega między początkiem, trwaniem a końcem II wojny światowej. Co widać na pierwszy rzut oka po lekturze, to że autor niezwykle starannie wykonał research historyczny. Przedstawione historie, zarówno te sensacyjne, jak i szpiegowskie, trzymają przyzwoity poziom i w napięciu. Pod względem kreatywności autorowi należy się skromny plusik, co zresztą widać po rozpiętości lektury. I jeszcze mała uwaga odnośnie do emocji, których dostarcza powieść. W miejscach, gdzie dzieje się jakaś akcja, czy to scenach miłosnych, czy historycznych, np. współpraca Roberta z wywiadem M16, pisarz dość ciekawie prowadzi czytelnika przez ciąg występujących po sobie zdarzeń. Jest akcja – są emocje. Jednakże zdarzają się momenty, które – może „przynudzają” nie jest odpowiednim słowem – ale w moim odczuciu są zbyt spokojne, przedłużone czy po prostu wrzucone na siłę, by rozciągnąć powieść. Nie ukrywam, że gdyby książka była chudsza o co najmniej 150-200 stron i bez pewnych wątków, czytałoby się ją o wiele przyjemniej.

Ocena całości

Podsumowując, powieść wypada pozytywnie, chociaż miejscami trzyma nierówny poziom. O ile dialogi są jej mocną stroną, tak niektóre opisy zdarzeń, miejsc czy tło historyczne autor przedstawił nie do końca sprawie. Aczkolwiek tu muszę wziąć w obronę książkę. Patrząc z szerszej perspektywy na dzieło Juliana Hardy'ego, nie trudno w pewien sposób wybaczyć drobne nierówności w poziomie książki czy nawet przydługie wątki. Całość broni się akcją, świetnie przedstawioną historią i swoistą epickością przygód bohatera. Czy warto zapoznać się z tym dziełem? Tak, aczkolwiek nie jest to z pewnością książka dla każdego.

A, jeszcze mała uwaga na koniec – okładka jest po prostu świetna! Idealnie współgra z zawartą w środku historią.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Novae Res, a Was zapraszamy do przeczytania recenzji dramatu Jeden taniec.

 

Powiązane artykuły

Komentarze

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Rankingi

Antagoniści Marvel i DC Comics – najlepsi z najgorszych

Marvel i DC Comics od zarania dziejów (a przynajmniej od cyklicznych docinek Stana Lee w stronę konkurencji) rywalizują między sobą na rynku komiksowym i...

Polecane

Antagoniści Marvel i DC Comics – najlepsi z najgorszych

Marvel i DC Comics od zarania dziejów (a przynajmniej od cyklicznych docinek Stana Lee w stronę konkurencji) rywalizują między sobą na rynku komiksowym i...

„Winni jesteśmy wszyscy” – zapowiedź

Dwukrotny laureat konkursu organizowanego przez Międzynarodowy Festiwal Kryminału, topowy i uznany pisarz powraca z najnowszą powieścią Winni jesteśmy wszyscy. Gdzie tym razem zabierze nas...

Sprzedaż Wattpada? W grę wchodzi 500 mln!

Wattpad to darmowa platforma dla amatorów pisarstwa, gdzie mogą oni publikować swoją twórczość. Wielu młodych autorów właśnie tam stawiało pierwsze pisarskie kroki i udostępniało swoje...