Strona głównaCiekawe"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli"

„Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”

okładka
10
fabuła
10
tematyka
10
styl
10
słownictwo
10
nastrój
10

Wyróżniona Literacką Nagrodą Nike w roku 2020 książka Radka Raka jest połączeniem wszystkim składników, których czytelniczy koneser może szukać w literaturze. Zapraszam do recenzji książki Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli napisanej w iście wyjątkowy sposób.

Jakób Szela

Jakub Szela na XIX-wiecznym rysunku
Jakub Szela na XIX-wiecznym rysunku, materiały prasowe

Tytułowy bohater, Jakób Szela jest postacią historyczną, znaną jako Chłopski król. Pochodził ze wsi Smarżowa pod Tarnowem. W 1846 roku tłum chłopów z Galicji ruszył na dwory swoich panów, aby rozpocząć rzeź polskiej szlachty. Z polecenia austriackiego zaborcy, mającego władzę w tym regionie, chłopi mieli dostać nagrodę pieniężną za każdą głowę i rękę odciętą polskim ziemianom. Wydarzenie to znane jest jako Rabacja Galicyjska, a na jej czele stał Jakób Szela.

Prawda zaklęta w legendy o Jakóbie Szeli

Orka, Józef Chełmoński
Orka, Józef Chełmoński

Postać chłopskiego przywódcy żyje w wielu legendach i podaniach ludowych. Czasem jedne wykluczają drugie, a inne są zupełnie nieprawdopodobne. Tak już bywa z ustnymi opowieściami, bajami snutymi przez wędrowców, którzy jak Jakób nie umieli pisać i czytać. Zostało mu przypisane wiele życiorysów, a Radek Rak zebrał je i uplótł z nich magiczną baśń zawierającą je wszystkie.

Jak przebiegała historia Kóby, nie chcę pisać szczegółowo. Dość, że powiem, że samotny chłopiec, który serce swoje oddał rusałce, patrzył na katowanie starego przyjaciela, który był mu jak ojciec. Wiktoryn Bogusz dla zaspokojenia własnej buty pociągnął schorowanego człowieka za koniem, wskutek czego starzec zmarł. Odtąd Jakób zbiera w sobie całą niechęć i nienawiść do panów, rządzących życiem chłopów. Chłopak wyrusza w drogę, wiodącą przez czeluści piekielne, dom czarownicy, wężowe królestwo i inne zakazane i zapomniane krainy, istniejące w naszej zbiorowej nieświadomości.

Chamy 

Chamy, jak są nazywani chłopi w powieści, powstają z błota i strachu. Nie narodzili się jak ludzie, na drodze ewolucji tylko jak robactwo powychodzili z ciemnych kątów. Wierzą w to szlachcice i sami parobkowie. Co to za straszny żywot.
Historia zapomniała o swoich męczennikach i niechętnie ich wspomina. O chłopskich niewolnikach niewiele uczą w szkołach. A nie trzeba nam za oceanem szukać okrucieństwa, bo nasi rodzimi panowie szlachcice, psia ich mać, ludzi jak nieludzi a jak zwierzęta traktowali, i sprzedać mogli, i bić, i dla kaprysów zabić i w gnojówkę końskim kopytem wdeptać.

Cieszy tedy patrzenie, gdy szlachta pod kopytem nieobutych chamów krew swoją z błotem miesza.
Jakób Szela, sprawiedliwy zbój, co morduje, co zęby wybija, co sam siebie zgubił i sam nie wie kim, jest w istocie, wcieleniem człowieka, który owładnięty rządzą władzy i zemsty, czasem też racje mieć może, choć tylko w swoim interesie chodzi.

Choć podjudza, by samemu rządzić i słabszych móc uciskać, odwagi dodaje lichej duszy zgnębionej i każda z tych dusz sama, po swą sprawiedliwość wreszcie może sięgnąć.

Jakóbie Szelo, łotrze jeden, taki sam łotr z Ciebie jak ci z którymiś wojował. Wybaczyć ci nie idzie, ale ganić cię, się nie waży.
Kto w strachu i w głodzie z racji prawa życie pędzić musi, sam sobie prawo stanowić powinien.

Powstanie z błota

Historia powstania chłopów budzi we mnie głęboką, krwawą satysfakcję, poczucie porządku świata, słuszny odwet za krzywdy ponoszone przez słabszych.

Historia mrówek, masy szarej, która zżerała panów i monarchów, tych co zawsze przecież, jest garstka zaledwie, a uciśnionych zawsze jest całe mrowie.

W obrzydliwych scenach chłopi odcinają ręce i głowy panów. Tną i rąbią za okrutny los. Za łzy przelane, za cnoty utracone, za życia stłamszone pod pańskim obcasem, i zmarnowane, a ludzkie przecież, mimo że chamskie. Za razy batem wymierzane przez dziedziców rękę, teraz uciętą.

Mimo braku obiecanej od władz zapłaty w złocie błyszczącym parobkowie dalej zabijali. Budzące zgrozę, ale jakże heroicznie rzeźnictwo, zamiast tego opłacone zostało sprawiedliwością.

 Jan Nepomucen Lewicki Rzeź galicyjska
Jan Nepomucen Lewicki, Rzeź galicyjska

Uczta dla duszy

Poetyckość powyższego akapitu należy przypisać wpływowi wykwintnego stylu Radka Raka. Ta książka to prawdziwy rarytas literacki. Bogata symbolika i niezachwiane utrzymywany najwyższy poziom słownictwa zachwycają. A elementy zaczerpnięte z wierzeń ówczesnych ludzi tworzą strukturę oniryczną, nostalgiczną i wstrząsająco emocjonującą zarazem. Dziękuję autorowi, że napisał taką książkę.

Tekstowi dodaje uroku krwista okładka ze świetnym rysunkiem Patrycji Podkościelny oraz wklejki z mapą Galicji i ilustracją Barbary Boroń. Za tak staranne opracowanie całości należy docenić wydawnictwo Powergraph.

Baśń o Jakóbie Szeli feministycznym okiem

JEAN FRANCOIS MILLET - KOBIETY ZBIERAJĄCE KŁOSY
JEAN FRANCOIS MILLET – KOBIETY ZBIERAJĄCE KŁOSY

Wtóre słowo o Jakóbie Szeli pokazuje zaniedbaną stronę rebelii chłopskiej. Na kartach polskiej historii jest ona rozpatrywana jako zamach półgłówków, podburzonych przez austriackiego zaborcę. Zamach mający nie dopuścić do powstania polskiej szlachty, czyli do odzyskania niepodległości. Jest to typowe podejście historyków, przecież wszakże większość ludzi marzy o tym, że jego przodkowie byli szlachcicami. Każdy chłystek zaglądający do wyżebranego kieliszka snuje sny o tym, jak to jego praprapradziadowie byli panami na włościach i nie dopuszcza do siebie myśli, że może jednak to jego prapraprababkę panowie „na śmierć we dworze zadupczyli.

Pobudzając wrażliwość na losy chłopów, Radek Rak wskazuje palcem nasz patriarchalny patriotyzm. Próbuje przypomnieć, że nie ma znaczenia, kto zrodził się w błocie, tylko kto na kres w błocie zasłuży.

Rabacja galicyjska, Jan Lorenowicz
Rabacja galicyjska, Jan Lorenowicz


Polecam recenzje Klara i słońce 

Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię