Strona głównaKsiążki„Koniec świat...

„Koniec świata, umyj okna” – krótko na temat lęku?

Redaktor

O problemach natury psychicznej nie pisze się najłatwiej. Z jednej strony jest to jedno z najbardziej prywatnych przeżyć wewnętrznych. Z drugiej zaś - nadal jest to temat tabu, który społeczeństwo trywializuje i spłaszcza. Przez to też nieustannie rodzą się nieporozumienia. W tej nominowanej do Nagrody Literackiej Gdynia powieści Agnieszka Jelonek stawia sobie za zadanie przybliżyć czytelnikom mechanizm działania zaburzeń lękowych.

Alicja w krainie koszmarów

Główną bohaterką Koniec świata, umyj okna jest Alicja, kobieta sukcesu. Ma dobrą pracę oraz męża. Można by uznać, że wiedzie idealne życie. Wszystko zmienia się w momencie, w którym zaczynają ją dręczyć ataki paniki. Perfekcyjne życie bohaterki zdaje się być tylko elementem przeszłości, gdyż jej teraźniejszość odbywa się w cieniu zaburzenia. Trzeba przyznać, że 104-stronicowa powieść nie jest wybitnie rozbudowana. Przykładowo, postać Alicji jest dość prosta, nie wiemy o niej za wiele. Mimo to można zauważyć, że jest tu jakaś celowość, a nie brak warsztatu. Oklepana wręcz postawa życiowa Alicji ma pokazać czytelnikom, że na każdym etapie życie może nas dotknąć coś tak ciężkiego. Trochę jak danse macabre, ale dla żywych – wszyscy mogą być ofiarą napadów paniki. Nie ma więc znaczenia, na czym dokładnie polega praca bohaterki czy z jakiej rodziny pochodzi. Uwagę musimy skupić na samym lęku.

Stop!

Koniec świata, umyj okna to w gruncie rzeczy droga Alicji do samoakceptacji. W momencie, gdy traci życie przez opisywane zaburzenie, stara się je odzyskać. Te próby jednakże jawią się jako beznadziejne i żałosne. Czegokolwiek by nie zrobiła, lęk czai się bezpośrednio za nią. Jak już zostało wspomniane, książka jest króciutka. Głównie buduje napięcie wewnątrz zdań, nierzadko naznaczonych poetyckością. Lęku nie da się, według autorki, opisać bezpośrednio. Jedynie obrazowość jest w stanie przekazać rozmiar tej sytuacji. Owszem, objawy zaburzeń lękowych widoczne są również w naszym ciele, lecz największy chaos zachodzi w głowie. To zgrabnie oddaje Agnieszka Jelonek, właśnie przez intrygujące metafory. Problem jednak zaczyna się pojawiać w momencie, gdy zdamy sobie sprawę, że tak naprawdę powieść nie ma ściśle określonej fabuły i mogłaby się dziać w nieskończoność, bez jednoznacznego zakończenia i morału. A to raczej nie był zamysł autorki…

Biblioterapia?

Można się zastanowić czy książka ma potencjał biblioterapeutyczny, tzn. by móc leczyć napięcie za pomocą literatury. Rzecz jasna, można się spodziewać, że od tego są specjalistyczne pozycje, pokroju Oswoić lęk, które podają czytelnikom konkretne wskazówki w walce z tego typu trudnościami. Koniec świata, umyj okna nie należy do tego typu literatury (choć widać pewną schematyczność). Powieść balansuje gdzieś pomiędzy fikcją, a autobiograficznymi wyznaniami, a to skutkuje chaosem. O ile bałagan na początku powieści można jakoś zracjonalizować, to końcówka jest dla mnie niezwykle irracjonalna. Alicja totalnie zmienia swoje życie (na gorsze), motywowana… właściwie to niczym? Ataki paniki jawią się tu jako przeogromna siła, która zmusza do podejmowania spontanicznych decyzji, ale czy tak jest naprawdę? Wątek, który miał być zwieńczeniem książki kłuje w oczy i zostawia wiele do życzenia. Ani nie jest z niczym powiązany, ani nie jest jakoś szczególnie atrakcyjny.

Kuba Paczula
Kuba Paczula
Redaktor
Ciałem w Breslau, sercem w Königshütte.

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Tytuł:
Koniec świata, umyj okna
Autor:
Agnieszka Jelonek
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Cyranka
Data wydania:
2020
Liczba stron:
104
Dobór słownictwa
10
Narracja
6
Tytuł
6
Okładka / szata graficzna
6
Czytaj więcej recenzji
Może cię zainteresować
Alicja w krainie koszmarów Główną bohaterką ...„Koniec świata, umyj okna” - krótko na temat lęku?

Dodaj do kolekcji

Brak kolekcji

Tutaj znajdziesz wszystkie wcześniej stworzone kolekcje.