- Reklama -

NEWSY

„Cień wiatru”. Recenzja książki Carlosa Ruiza Zafóna

Zabierając książkę z Cmentarza Zapomnianych Książek, zobowiązujesz się ocalić ją przed zniszczeniem. Nie jest to łatwe zadanie dla dziesięciolatka, zwłaszcza kiedy komuś bardzo zależy na spaleniu wszystkich istniejących egzemplarzy tego dzieła. W pogoni za cieniem przeklętego pisarza Daniel przemierza sekretne zaułki Barcelony, gdzie spotyka samego diabła. Zapraszam do przeczytania recenzji książki Cień wiatru Carlosa Ruiza Zafóna.

Przewodnik po Barcelonie

Cień wiatru jest pierwszym tomem tetralogii Cmentarza Zapomnianych Książek. Autor przenosi nas do powojennej Hiszpanii ogarniętej niepokojami. Pod władzą generalissimusa Franco naród zmienia się na wzór faszystowskich Niemiec i Włoch. Dyktator rządzi krajem bezwzględnie, stosując przemoc, promując klerykalizm, walcząc z elitami intelektualnymi i dopuszczając się wielu ohydnych zbrodni. W świecie, który zbudował, nasi bohaterowie próbują ocalić kulturalne serce narodu, spuściznę wolnomyślicieli, twórców i geniuszy. W małej księgarni, w centrum Barcelony, rodzina Sempere stawia czynny opór reżimowi poprzez życie pełne miłości do książek.

Sekretna biblioteka

Kiedy poznajemy Daniela Sempere, ma on zaledwie dziesięć lat. Dręczą go koszmary senne o tym, że nie może przypomnieć sobie twarzy przedwcześnie zmarłej matki. Podczas jednej z takich nocy jego ojciec, chcąc uspokoić synka, postanawia dopuścić go do wielkiej tajemnicy. Wczesnym świtem chłopiec zmierza z tatą do starej części Barcelony, by po raz pierwszy przekroczyć próg Cmentarza Zapomnianych Książek.

Drzwi otwiera im podstarzały strażnik z lampą w ręku i zaprasza ich do środka. To dziwne miejsce wypełniają setki regałów z zakurzonymi tomami. Budynek jest wielopiętrowy, sklepiony kopułą, z piętrami, krużgankami i przepierzeniami. Niekończąca się przestrzeń zapełniona po brzegi księgami zapomnianymi przez świat. W myśl zasad tajnego zgromadzenia założycieli biblioteki, młody adept przy pierwszej wizycie musi wybrać jeden wolumin, którego przysięga strzec oraz dbać o niego, by pamięć o nim nie przepadła. 

W momencie, w którym Daniel wyciąga z półki książkę Juliana Caraxa, jego życie zostaje nierozerwalnie związane z przeklętym autorem. Oczarowany opowieścią, wielokrotnie będzie ją czytał. Przez lata poświęci się  poszukiwaniom innych dzieł pisarza oraz informacji o jego losach. Z fragmentów wiadomości zasłyszanych w kręgach księgarzy chłopak się dowie, że Julian miał zawziętego wroga, który poprzysiągł spalić wszystkie egzemplarze jego powieści. Czy tom głównego bohatera również jest w niebezpieczeństwie?

Dbanie o księgę staje się niezwykle kłopotliwe, ponieważ wiele osób chciałoby ją zdobyć. Zainteresowany jest nią również tajemniczy jegomość, który nocami stojąc pod oknem chłopca, obserwuje go.

Daniel, będący narratorem historii, relacjonuje nam burzliwe dorastanie w cieniu tajemniczej księgi. Będzie starał się dowiedzieć, kto spalił resztę dorobku artysty. W pogoni za nieuchwytnym twórcą młodzieniec znajdzie najszczerszego przyjaciela, zakocha się, a także spotka samego diabła.

Fermin Romero de Torres rozbawia do łez

Nietrudno ocenić walory literackie Cienia wiatru. Przetłumaczony na ponad czterdzieści języków, sprzedany w ponad czternastu milionach egzemplarzy tytuł broni się sam. Książka jest napisana prostym, współczesnym językiem, dzięki czemu czyta się ją łatwo i szybko. Prawie tak szybko, jak by się chciało, ponieważ kryminalna fabuła wciąga na tyle, że nie można się doczekać dalszego biegu zdarzeń. Za wielki plus uważam poczucie humoru, którego główną personifikacją jest Fermin Romero de Torres, przyjaciel głównego bohatera. Swoją niezrównaną erudycją i gadulstwem bez wątpienia podbije serce każdego czytelnika.

Fakty przemieszane z fikcją powodują, że powieść ma drugie dno. Opisując wzruszające dzieje rodziny księgarzy, Zafón odrysowuje w tle dramatyczną sytuację polityczną kraju. Wydawnictwo Muza umieściło w polskim przekładzie zdjęcia Barcelony z oryginalnego wydania, co uważam za wartościowy bonus. Tłumaczeniem z hiszpańskiego zajęli się Beata Fabijańska-Potapczuk i Carlos Marrodan-Casas.

Mistrz nastrojowości

Cień wiatru jest powieścią, którą polecam każdemu. Łączy w sobie wiele gatunków literackich. Wątek kryminalny przeplata się z historią miłosną, zagadka goni zagadkę, fikcyjne wydarzenia łączą się z faktami opisującymi okropieństwa faszyzmu. Znajdziemy tu też aspekt psychologiczny dotyczący dorastania, żałoby i samotnego ojcostwa. Z łatwością pokochamy bohaterów, którzy na szczęście wrócą w następnych tomach.

W tej prozie jest wszystko, co koneserzy nastrojowych opowieści lubią najbardziej – mała księgarnia, wielka tajemnica, labirynty, groby, cmentarze, tramwaje, świece i mroczne cienie.

Niestety, Carlos Ruiz Zafón niedawno zmarł. Dołączył do grona wybitnych ludzi zabranych przez rok 2020.


Przeczytaj także recenzję książki Australijskie piekło.

Latest Posts

- Reklama -

Więcej recenzji