Strona głównaLiteraturaCzy Holly Black zasługuje na miano królowej elfów? – recenzja trylogii "Okrutny...

Czy Holly Black zasługuje na miano królowej elfów? – recenzja trylogii „Okrutny książę”

Okładka
9
Bohaterowie
9
Główny wątek
8
Wykreowany świat
5
Akcja
8
Wątek romantyczny
9

Przez długi czas Okrutnego księcia widywałam dosłownie wszędzie. Przewijał mi się na Instagramie, Facebooku, a w szczególności we wszystkich księgarniach internetowych, jakie przeglądałam. Patrząc na to, jak wysokie pozycje tam zajmował, nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Po wypatrzeniu satysfakcjonującej mnie promocji, zdecydowałam się na zakup trylogii autorstwa Holly Black. Czy było warto?

Kim jest tytułowy książę?

W swojej powieści Holly Black zabiera czytelnika w sam środek magicznej krainy. Elysium jest zamieszkiwane przez elfy, będące wręcz mistrzami intryg, spisków i podstępów. Główna bohaterka nie należy jednak do ich rasy, jest człowiekiem. Jude Duarte jako dziecko została siłą zaciągnięta do tego świata. Początkowo nie podobał jej się ten pomysł, lecz po dziesięciu latach, przeżytych w tym miejscu, nie wyobraża sobie powrotu do zwykłej, ludzkiej rutyny.

Jej życie nie jest jednak łatwe. Przez swoje pochodzenie nie może w pełni poczuć, jakby przynależała do tej krainy, a elfowie nie zamierzają jej tego ułatwiać. Jude na każdym kroku jest wyśmiewana przez magiczne istoty. Gardzą nią i wypominają wszelkie słabości, a najokrutniejszym z nich jest Cardan, czyli tytułowy książę. Młody mężczyzna nie przepuści żadnej okazji, aby wyśmiać dziewczynę. Ale nie ugina się ona pod jego naporem, wręcz z każdą chwilą pragnie coraz bardziej udowodnić swoją siłę. Gdy nadarza się ku temu okazja, nie waha się długo. Wplątuje się w wir dworskiego życia, pełnego intryg, zdrad i spisków. Oprócz możliwości zdobycia stosownej pozycji i względnego bezpieczeństwa, będzie mogła też lepiej poznać samą siebie. Odkryje swoje słabe i mocne strony oraz przekona się, do czego jest zdolna.

Nieprzewidywalna, zaskakująca, wciągająca…

Długo mogłabym wymieniać pozytywne epitety na temat tej książki. Holly Black wykreowała naprawdę dobry świat, stworzyła ciekawą fabułę i bohaterów. Powieść świetnie wnika w szczegóły życia dworskiego. Ukazuje, co z człowiekiem robi żądza władzy, jak łatwo jest zdobyć tron, ale o wiele trudniej utrzymać. Z każdym kolejnym rozdziałem fabuła stawała się coraz bardziej intrygująca, pojawiały się nowe problemy, konflikty, a nawet zdrady.

Autorka na przestrzeni całej trylogii wielokrotnie doprowadzała mnie do zdumienia. Gdy już sądziłam, że znam wszystkie odpowiedzi, sprawy przyjmowały zupełnie inny kierunek. Podczas tej lektury nie sposób jest odpocząć od ciągłych knowań i zagadek. Z racji tego, że elfy nie mogą kłamać, chętnie posługują się półsłówkami lub omijają prawdę. Dzięki temu jeszcze trudniej jest rozróżnić fałsz od szczerości, a wroga od sojusznika.

Człowiek pośród magii

Jude Duarte zdecydowanie została jedną z moich ulubionych, książkowych bohaterek. Holly Black wykreowała naprawdę realistyczną postać, której daleko do bycia wzorem dla innych. Młoda kobieta jest niezwykle prawdziwa, oprócz wielu mocnych stron, pokazuje też swoje słabości. Nie ukrywa, że pociąga ją wizja władzy, bycia kimś lepszym, niż jest obecnie i dąży do osiągnięcia tego celu. Jest to jedna z tych osób, która nie da sobą pomiatać, nawet jeśli oznacza to sprzeciwienie się księciu.

Ogromnym plusem tej postaci jest również jej przemiana. Na przestrzeni trylogii widzimy nie tylko, jak rośnie ona w siłę, ale też momentami ulega słabościom, aby finalnie zrozumieć, kim tak naprawdę jest. W ciągu całej historii Jude bardzo się zmienia. Nagle okazuje się, że musi jeszcze szybciej dojrzeć i stanąć na przeciw wyzwaniom, z którymi nie jeden dorosły miałby problem. W tym wszystkim jest niesamowicie realistyczna. Holly Black nie próbuje stworzyć bohaterki idealnej, pozbawionej wszelkich wad. Wręcz przeciwnie, wykreowała ona młodą kobietę, która jest jedną z ciekawszych postaci literackich, jakie znam.

Czy można jednocześnie kogoś kochać i nienawidzić?

Jednym z ciekawszych motywów tych powieści jest zdecydowanie wątek romantyczny. Holly Black świetnie poprowadziła dość znany już schemat nienawiści, która może przerodzić się w miłość. Główni bohaterowie naprawdę szczerze sobą gardzą. Ich niechęć i wstręt są do takiego stopnia odczuwalne, że przez długi czas nie wierzyłam w jakiekolwiek inne uczucia między nimi.

Relacja pomiędzy bohaterami jest niezwykle intrygująca. Czytelnik obserwuje ich wzajemną nienawiść, która powoli zaczyna przeradzać się w chociaż odrobinę tolerancji. Jednak za każdym razem, gdy już myślałam, że wszystko się układa, nagle pojawiał się niesamowity zwrot akcji. Jude i Cardan to zdecydowanie postaci lubiące działać na własny rachunek. Sprawia to, że ich wątek nie rozwija się tak szybko, jak w innych powieściach, ponieważ ciągłe sekrety sieją ziarno niepewności pomiędzy nimi. Uważam to za ogromny plus, ponieważ czytelnik prawie do samego końca nie jest w stanie przewidzieć, jak zakończy się ich relacja.

Kilka słów o wadach

Niestety jednak Okrutny książę Holly Black nie jest pozbawiony wad. Pomimo mojego uwielbienia do wątku romantycznego, ma on pewne niedoskonałości. Cardan jest naprawdę interesującym bohaterem. Jego zachowanie oraz historia bardzo mnie ciekawiły i ciągle miałam ochotę dowiadywać się o nim więcej. Jednak mam wrażenie, że w relacji z Jude został lekko zepchnięty na drugi plan. W zestawieniu z tak silną postacią, on sam czasem blednie. Nie robi się kompletnie nijaki, lecz odrobinę ginie w cieniu dziewczyny. Uważam, że Holly Black mogła poświęcić mu więcej uwagi, bo ten młody, elfi mężczyzna zdecydowanie zasłużył na lepsze rozwinięcie swojej opowieści.

Również przedstawiony świat zostawia trochę do życzenia. Jest go za mało. Właściwie z bliska poznajemy kilka miejsc, a reszta została tylko pobieżnie wspomniana. Myślę jednak, że można by było opowiedzieć o nich więcej. Kilka dodatkowych słów na temat innych dworów zdecydowanie lepiej wprowadziłoby czytelnika w zasady funkcjonowania tej krainy.

Podsumowanie

Trylogia Okrutny książę jest zdecydowanie warta przeczytania. Pomimo kilku małych wad, Holly Black stworzyła niesamowitą historię oraz genialnych bohaterów. Jude aktualnie jest jedną z moich ulubionych postaci. To niezwykle realistyczna, młoda dziewczyna o silnym charakterze. Natomiast Cardan urzekał mnie na każdym kroku. Jego osobowość jest intrygująca i sprawia, że człowiek nie jest w stanie oderwać się od jego historii.

Również akcja powieści jest ogromnie przyciągająca. Życie dworskie, pełne intryg, spisków, tajnych układów, zostało fantastycznie przedstawione. Książki Holly Black wciągają czytelnika w zniewalający, ale też i niebezpieczny świat elfów. Jest to niezapomniana przygoda, pełna niespodziewanych zwrotów akcji.


Masz ochotę na jeszcze więcej fascynujących książek? Koniecznie sprawdź Księgi zapomnianych żyć!

Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię