Strona głównaKsiążki"Jefferson. D...

„Jefferson. Detektyw mimo woli” – sprzeciw wobec zabijania zwierząt

Zastępczyni redaktor naczelnej

Poznajcie Jeffersona – jeża, który kocha czytać i dba o swoją czuprynę. Gdy zostaje niesłusznie oskarżony o zabicie fryzjera, jego życie zmienia się w ucieczkę pełną przygód. Jefferson. Detektyw mimo woli to mistrzowskie połączenie thrillera dla najmłodszych z głęboką lekcją o relacjach między światem zwierząt i ludzi.
Egzemplarz książki – w ramach współpracy barterowej – otrzymaliśmy od:
Wydawnictwo Dwie Siostry

Ludzie i zwierzęta

Bohaterowie książki Jefferson. Detektyw mimo woli są istotami o ludzkiej postaci i zwierzęcych głowach, które żyją w sposób podobny do naszego – pracują, gotują, mieszkają w domach i miastach. Ich świat sąsiaduje z ludzkim i nie ma przeszkód, by wzajemnie się odwiedzali. Żyją w nim też normalne zwierzęta i są traktowane tak, jak w rzeczywistości – hodowane i zabijane, by je zjadać. Ta relacja jest głównym tematem książki.

Jefferson jest jeżem. Pewnego dnia postanawia pójść do fryzjera, by skrócić czubek. Jakie jest jego zdziwienie, kiedy zakład fryzjerski pana borsuka jest zamknięty! Jest w tym coś niepokojącego, dlatego Jefferson postanawia dostać się do środka sprawdzić, co się dzieje. Natrafia na ciało fryzjera przebite nożyczkami. Pech chce, że zostaje dostrzeżony z tymi nożyczkami w ręku przez panią kozę, która natychmiast wszczyna alarm i rzuca jednoznaczne oskarżenie. Jefferson ucieka i ukrywa się w lesie, gdzie pomaga mu jego przyjaciel, świnia. 

Okoliczności sprawiają, że Jefferson musi na własna rękę odnaleźć morderców pana borsuka, by oczyścić się z zarzutów. Pewne tropy prowadzą do świata ludzi, w związku z czym przyjaciele postanawiają się tam udać wraz z wycieczką, bo pod pretekstem wyprawy turystycznej będą mogli zebrać więcej informacji. W ten sposób trafiają w sam środek konfliktu pomiędzy ubojnią a obrońcami praw zwierząt.

Zacznijmy od minusów

Mam mieszane uczucia wobec tej książki. Z jednej strony porusza bardzo ważny temat, tj. etyki w traktowaniu zwierząt. Jej przekaz jest jednoznaczny – człowiek nie musi ich zjadać, ma ogromny wybór produktów roślinnych, które zaspokajają wszelkie jego potrzeby żywieniowe.

Mogą jeść, co tylko chcą: spaghetti z bazylią, zapiekankę ziemniaczaną, pizzę cztery pory roku, ciasto z malinami, knedle ze śliwkami, ciastka orzechowe, zupy z czerwoną soczewicą i mlekiem kokosowym, naleśniki z dżemem, jabłka, śliwki, morele, smażone grzyby, sałatki pomidorowe, rogaliki, tagliatelle z pesto, krem waniliowy, truskawki, melony, ryż, kaszę, zielony groszek, zupę z dyni, czekoladę z orzechami… i jeszcze im mało! Uważają, że to nie wystarczy, i dlatego zabijają zwierzęta, żeby je zjadać! Nie rozumiem…

Z drugiej jednak strony przedstawia temat w sposób drastyczny. Wątpliwe jest dla mnie, żeby opis zbrodni oraz sceny z ubojni były odpowiednio dostosowane do wrażliwości dziecka. Trzeba wziąć to pod uwagę, zanim zaproponujecie tę lekturę swoim pociechom. Tak jak akceptuję pewną brutalność w opowieściach fantastycznych, tak nie do końca uważam to za właściwe, kiedy mowa o realnym świecie. 

Druga kwestia, która mnie absolutnie oburza w literaturze dziecięcej, to alkohol. Bohaterowie popijają sobie, żeby się wyluzować po ciężkim dniu i emocjach. To są sporadyczne sceny, ale nie powinny się pojawić. Zauważyłam, ze francuscy twórcy nie maja z tym problemu.

Skończmy na plusach

Idąc jednak dalej, nie sposób nie zwrócić uwagi na piękny, bogaty i obrazowy język autora, który z łagodnością traktuje swego bohatera. Jeż Jefferson jest zagubiony i przerażony, cała sytuacja go przerasta, jednak w najbardziej niebezpiecznych i wymagających chwilach staje na wysokości zadania. 

Ze względu na walory literackie oraz ważne tematy: traktowanie zwierząt oraz kwestie dyskryminacji odmiennych istot, uważam, że to wartościowa lektura. Porusza zagadnienia moralne, o których można dyskutować z młodymi czytelnikami i spowodować realna zmianę postępowania. Autor umiejętnie pomieszał bajkowy nastrój z kryminalną fabułą. Jego styl wyróżnia się niezwykłą czułością wobec bohaterów i świata przedstawionego. Narracja, subtelna i uważna na drobne gesty oraz emocjonalne niuanse, jest jednocześnie zabawna. Ta umiejętność łączenia wrażliwości z dyskretną komediowością czyni jego utwór autentycznym i bliskim czytelnikowi.

Podsumowując, zanim sięgniecie po książkę Jefferson. Detektyw mimo woli, zachęcam do rozważenia wszystkich jej plusów i minusów. Odradzam wrażliwym młodym czytelnikom, a  pozostałym z pewnością przyniesie satysfakcję.


Przeczytaj również naszą recenzję Roryka. Nieśmiałego detektywa.

Anna Kazior
Anna Kazior
Zastępczyni redaktor naczelnej

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Tytuł:
Jefferson. Detektyw mimo woli
Autor:
Jean-Claude Mourlevat, Antoine Ronzon
Tłumacz:
Bożena Sęk
Wydawnictwo:
Dwie Siostry
Data wydania:
10.04.2024
Liczba stron:
216
Tematyka
9
Fabuła
9
Język i styl
9
Bohaterowie
9
Ujęcie tematu
5
Czytaj więcej recenzji
Może cię zainteresować
Ludzie i zwierzęta Bohaterowie książki Jeffe..."Jefferson. Detektyw mimo woli" - sprzeciw wobec zabijania zwierząt

Dodaj do kolekcji

Brak kolekcji

Tutaj znajdziesz wszystkie wcześniej stworzone kolekcje.