- Reklama -

„Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze” – koniec historii Lary Jean? – recenzja

W 2018 roku zadebiutował film, który szybko podbił serca nastolatek. Miliony wielbiły Do wszystkich chłopców, których kochałam, więc nic dziwnego, że kontynuacje cieszyły się niemałą popularnością. Kilka dni temu na Netfliksie odbyła się premiera już trzeciej części historii o Larze Jean. Tym razem bohaterka musiała zmierzyć się z końcem szkoły, wyborem uczelni oraz problemami w związku. Czy warto sięgać po tę produkcję?

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze, czyli co się dzieje u Lary Jean?

Trzeci film z serii Do wszystkich chłopców skupia się głównie wokół zakończenia szkoły. Lara Jean musi wybrać uczelnię, na której chce studiować. Czy dostanie się na Stanford, aby kontynuować naukę wraz ze swoim chłopakiem? Co jeśli to uniwersytet z drugiego końca kraju zawróci jej w głowie?

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze przedstawia kolejne problemy w relacji Petera i Lary Jean. Główną bohaterkę czeka szereg różnych decyzji, od których zależy jej przyszłość. Ostatnia klasa to jednak nie tylko rozterki, ale także dużo rozrywek. Będziemy świadkami wycieczki do Korei oraz balu maturalnego. Czy warto poświęcić prawie dwie godziny na ten film?

Przyjemny film, ale…

Serii Do wszystkich chłopców nie można odmówić tego, że całkiem dobrze ją się ogląda. Jest to przyjemna i niezbyt wymagająca opowieść miłosna. Lara Jean to roztrzepana romantyczka, która marzy o idealnym związku. Jej głowę zaprząta wybór wspólnej piosenki czy ustalenie tego, kiedy poznała się z Peterem. Wszystko musi być perfekcyjne, tak jak w jej ulubionych filmach i książkach. Jednak, prawdę mówiąc, najnowsza odsłona jej historii wcale nie jest zaskakująca. Łatwo można przewidzieć zakończenie, różne trudności pojawiające się w trakcie akcji nie wydają się zbyt wielką przeszkodą.

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze jest więc przyjemnym filmem na popołudnie, lecz nie można się po nim dużo spodziewać. To produkcja niewymagająca wiele zaangażowania ze strony widza. Broni się naprawdę ładnymi ujęciami i kilkoma zabawnymi scenami. Jednak w ostateczności to tylko historia, którą miło się ogląda, ale nie zapada na długo w pamięć.

"Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze", fot. materiały prasowe
„Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze”, fot. materiały prasowe

Czy ta część jest lepsza od poprzednich?

Pierwszą część tej serii wielokrotnie obejrzałam. Potrafiłam spędzić przy niej długie godziny. Była dla mnie czymś nowym, odkrywczym, a przede wszystkim naprawdę dobrą historią romantyczną. Dlatego też liczyłam, że następne filmy utrzymają ten poziom i pokocham je jeszcze bardziej. Niestety moje nadzieje szybko prysły, gdy sięgnęłam po Do wszystkich chłopców: P.S. Wciąż cię kocham, czyli drugą część. Całkowicie mnie zanudziła, nie wniosła nic oryginalnego ani ciekawego do serii. Włączając więc trzeci film o Larze Jean, nie miałam już wysokich oczekiwań. Mimo wszystko muszę przyznać, że Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze jest o wiele lepsze od swojego poprzednika, lecz nigdy nie dorówna pierwszej produkcji.

To już koniec historii Lary Jean?

Jak dobrze wiadomo, filmy te powstały na podstawie książek autorstwa Jenny Han. Pisarka stworzyła piękną, romantyczną historię. Jest to jednak trylogia, a więc na Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze kończy się opowieść o Larze Jean. Idąc tym tropem, można by przypuszczać, że i Netflix nie pokusi się o tworzenie kontynuacji. Dlatego też należy sądzić, że po wybraniu uczelni przez główną bohaterkę nie będziemy już mogli śledzić jej dalszych losów. Być może producenci filmowi jeszcze nas czymś zaskoczą w tym temacie, ale na razie nie słychać żadnych pogłosek z taką propozycją.

"Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze", fot. materiały prasowe
„Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze”, fot. materiały prasowe

Podsumowanie

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze jest przyjemnym i niezbyt wymagającym filmem. To produkcja będąca całkiem dobrym zakończeniem historii Lary Jean, jednak nie można się po niej wiele spodziewać. Zdecydowanie przebija swojego poprzednika, ale jeśli liczyliście na coś równie dobrego, jak część pierwsza, to niestety się rozczarujecie.


Jeśli natomiast szukacie jakieś ciekawej książki, to powinniście się zainteresować Bad Boys Bring Heaven!

- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię