„Sine umbra” Maximiliana Kryka – recenzja

Fabuła
8.5
Styl
10
Klimat
10
Ujęcie tematu
8
Okładka
3
Oryginalność
9
Zakończenie
10
Wyczerpanie tematu
9
Bohaterowie
7

Sine umbra Maximiliana Kryka to wciągająca, nastrojowa powieść sensacyjna, po brzegi wypełniona tajemnicami, zagadkami i zbiegami okoliczności. Książka jest mroczną odsłoną tego, co siedzi w głowie człowieka, mierzącego się z poważną chorobą psychiczną.

Sine umbra to porywająca powieść, w której mrok i czarny humor przenikają się wzajemnie na każdej stronie. Maximilian Kryk w ciekawy sposób opisał piekielny świat spowity ciemnością i zagadkowością.

sine umbra recenzja
Fot. Klaudia Wróbel

FABUŁA

Bohaterem książki jest A. – bezpośredni, porywczy trener personalny, cierpiący na chorobę dwubiegunową (ultra-rapid bipolar-disorder). Mężczyźnie od zawsze towarzyszył Cień – wewnętrzny głos, który obrazuje jego lęki, niepokoje i z powodzeniem zatruwa życie dotkliwymi docinkami. Protagonista, przez trudności z jakimi się zmaga, ma problem z ustatkowaniem się. Swoje obawy stara się zagłuszyć przygodnym seksem, narkotykami i antydepresantami. Jako dziecko miewał nieustanne koszmary i wizje; w dorosłym życiu, mimo leków, jego halucynacje nasilają się.  A. z czasem zaczyna całkowicie zatracać się w nierealnym świecie przypominającym scenerie z Boskiej komedii Dantego.

Ale kto powiedział, że demony i szatan nie istnieją? Im dalej zagłębiamy się w fabułę, tym bardziej i my mamy wątpliwości czy wszystko, co przeżywa bohater, na pewno dzieje się tylko w jego głowie.

MIEJSCE AKCJI

Ciekawym zabiegiem wprowadzonym przez autora było umieszczenie licznych opisów Smolska i Plewy. Przedstawienie miejsc i środowisk, w których A. obraca się na co dzień, traktuję jako ogromny plus, gdyż podobnie jak w Zbrodni i karze Fiodora Dostojewskiego czy w filmie Joker mają one ogromny wpływ na bohaterów, ale również nastrój książki. W tym wypadku szarość miejscowości przytłacza i zasmuca, a puste, kręte uliczki wprowadzają czytelnika w stan otępienia i apatii. W połączeniu z niespodziewanymi wizjami A. mamy wrażenie, że okolice po których spaceruje, nie należą do najbezpieczniejszych, a stanowią jedynie źródło niepokoju i trwogi. 

POLONISTA JAK SIĘ PATRZY

Gdy przeczytałam opis Sine umbra, książka od razu wydała mi się bardzo interesująca. Dopiero później na skrzydełku okładki zauważyłam krótki biogram autora.

Z wykształcenia polonista i informatyk

Moje oczekiwania do stylu Maximiliana Kryka nieoczekiwanie wzrosły i na szczęście nie zawiodłam się. Narracja pierwszoosobowa poprowadzona jest umiejętnie, a opisy przeżyć i uczucia bohatera są na tyle rozbudowane, że nie miałam problemu z rozumieniem jego motywów. Bardzo podobały mi się również liczne porównania (także te homeryckie) i nawiązania do książek i filmów. Poczułam, że autor naprawdę ma szeroki zakres wiedzy na temat literatury i filmografii i co za tym idzie, nasz bohater także. Dodatkowym plusem jest użycie trochę bardziej profesjonalnego słownictwa, określeń, zapożyczeń językowych oraz żargonu zawodowego. 

FORMA

Kolejną zaletą recenzowanej powieści jest zróżnicowanie formy. Czasem na początku rozdziałów pojawiają się cytaty, gdzieniegdzie elementy dziennika z opisami snów oraz pamiętnika. To wszystko przeplata się z akcją właściwą, licznymi wizjami bohatera oraz retrospekcjami. 

JAKIEŚ MINUSY?

O ile opis Sine umbra przyciąga, tak oprawa graficzna odpycha. Okładka tak raziła w oczy, że musiałam po części zakleić ją jakimś kolorowym skrawkiem papieru.

Dodatkowo, czasem ma się wrażenie, że w niektórych sytuacjach zastosowano nadmierną ilość przekleństw i wulgarnych sformułowań, ale prócz tego wszystko tworzy ze sobą spójną całość. 

PODSUMOWANIE

Maximilian Kryk wykreował fascynujący świat i bohaterów. Zdecydowanie styl autora porywa i sprawia, że przez książkę się płynie. Sine umbra polecam każdemu, kto chce zgłębić tematykę wiary i choroby psychicznej; świata osoby zagubionej i „poturbowanej” przez życie.


Szukasz innej książki sensacyjnej? To może Ci się spodobać – „AMOK” – WSPANIAŁE ZAKOŃCZENIE TRYLOGII.

Klaudia Wróbel
Hej! Mam na imię Klaudia, ale przyjaciele nazywają mnie Wróblem, od około sześciu lat tworzę swoje teksty, piszę opowiadania, fanfiki, recenzje, kiedyś prowadziłam nawet bloga. (Miałam nawet epizod z YouTubem). Aktywnie uczestniczę w konkursach literackich, szukając coraz to nowszych okazji, by coś w wolnym czasie stworzyć.Interesuję się literaturą, lubię oglądać filmy i seriale i nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. By być na bieżąco z tym, co robią moi idole, siedzę na Twitterze praktycznie 24/7 i nie ukrywam, że prawdopodobnie jestem już uzależniona.Uchodzę za tzw. człowieka renesansu, lubię rozwijać się w różnych dziedzinach. Idąc do liceum, uznałam, że zgłębię tajniki przedmiotów ścisłych – tak znalazłam się na profilu biol-chem-mat, choć język polski i historia mają specjalne miejsce w moim sercu.Psychologia to mój konik, z nią także wiążę swoją przyszłość. Potrafię oglądnąć jeden serial milion razy, tylko po to aby od A do Z zanalizować zachowania, charakter i emocje bohaterów.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię