„Droga Królów”- recenzja

Fabuła
10

Droga królów to powieść, w której wydarzenia dzieją się w świecie fantastycznym. Pomimo początkowo przerażającej liczbie dziewięciuset stron to w książkę wciągnęłam się tak bardzo, że nie zwracałam nawet uwagi, kiedy byłam już w połowie, a w końcu, gdy ją skończyłam. Niestety nie jest ona tak popularna, jak przykładowo Pieśń lodu i ognia znana też jako Gra o Tron. Ale jest równie dobra!

Mostowy

Autor- Brandon Sanderson przedstawia nam historie kilku bohaterów, których losy są w jakiś sposób powiązane. Historia jednego z nich, młodego chłopaka- Kaladina, który trafia do drużyny mostowych czytałam z obawą i ciekawością. Jest to intrygująca postać, która odkrywa w pewien sposób siebie na nowo. Można brać od niego przykład odwagi, ale zwłaszcza upartości. Zawsze idzie z podniesioną głową naprzeciw nawet kilka razy silniejszemu przeciwnikowi. Odwaga? A może głupota? Granica między nimi jest bardzo cienka. Przyznam, że podczas czytania książki najbardziej lubiłam zatapiać się w rozdziały poświęcone właśnie jego życiu. Większość rozdziałów skupia się na jego zmaganiach w armii, jednak mamy też szansę dowiedzieć się jak wyglądało jego dzieciństwo. Droga Królów przedstawia nam Kaladina jako nieustraszonego wojownika oraz urodzonego przywódcę, który z czasem odkrywa swoje niezwykłe zdolności.

Uczennica

Droga Królów oferuje nam także inne postacie, takie jak Shallan oraz Dalinar. Shallan jest młodą dziewczyną, która zostawia braci i rusza w świat, aby pobierać nauki od Jasnah Kholin- słynnej uczonej. Jej działania mają jednak głębszy sens. Głównym celem kobiety jest  kradzież cennego artefaktu- Dusznika i spłacenie długu ojca, który został zamordowany. Sprawie jej to jednak trudność. Shallan ma wyrzuty sumienia, że wykorzystuje uczoną, ale pomimo tego postanawia podjąć się próby podmienienia Dusznika Jasnah na niedziałający. Shallan w trakcie nauk dogłębnie poznaje siebie, w tym umiejętność dusznikowania, a w wolnych chwilach zapisuje w pamięci chwile, które przelewa na kartki papieru jako rysunki. Dziewczyna zawsze próbuje doszukiwać się pozytywnych cech w ludziach, co niekiedy jest wyjątkowo naiwne. I może ją to zgubić…

Arcyksiąże

Inną z równie ważnych postaci, a jedna z najważniejszych w królestwie, jest Dalinar Kholin. Jest to starszy mężczyzna, który jest jednym z doradców młodego króla. Najważniejszy z dziesięciu arcyksiążąt, brat zmarłego króla. Uzbrojony jest w Ostrze Odprysku, co czyni go Odpryskowym. Jego umiejętności bojowe w sprawnym korzystaniu z broni idą w parzę ze strategicznym myśleniem. Dalinar potrafi precyzyjnie przewidzieć ruchy przeciwnika na polu bitwy. Ma sprawny umysł, jednak w pewnym momencie zaczął w to wątpić. Myślał, że oszalał gdy podczas Arcyburz nie był w stanie kontrolować swojego ciała i mamrotać. Przeżywa w tych chwilach wizje. Nie wie do końca czego dotyczą oraz dlaczego właśnie on je przeżywa, ale jest pewien, że to nie może być przypadek. Musi zjednoczyć ludzi…

Dorównuje Grze o Tron!

Droga Królów, jak łatwo zauważyć, ma wiele wątków. Poznajemy kilku głównych bohaterów i pomimo tego, że na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie mają ze sobą nic wspólnego to ich losy się przeplatają. Każdy z nich ma pewną niezwykłą umiejętność, którą muszą ukrywać przed normalnymi ludźmi. Autor włożył wiele pracy w stworzenie fantastycznego świata i z czystym sumieniem przyznaje, że książka jest jedną z najlepszych książek fantastycznych jaką udało mi się przeczytać.

Lubisz trylogie? Jedną z lepszych serii książek polskich autorów jest „W kręgach władzy”. Zapraszam!

Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię