„Fale i echa” Agata Czykierda-Grabowska – recenzja

Druga dwadzieścia osiem. Druga dwadzieścia dziewięć. Jeszcze kilkadziesiąt sekund, kilkanaścieTrzy, dwa, jeden… Zegar wybija trzecią. Nina zrywa się z łóżka i podbiega do okna, nie mogąc złapać oddechu. Powtarza sobie: „Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze” Bohaterka książki Fale i echa, której autorką jest Agata Czykierda-Grabowska prawie każdej nocy budzi się równo o trzeciej nad ranem przeświadczona, że umiera.

fale i echa agata czykierda-grabowska
fot. Zuzanna Murray| Writerat.pl

„Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią.

Jego życie jest pełne śmierci.”

TROCHĘ O FABULE…

Dwudziestojednoletnia Nina codziennie walczy z niełatwym przeciwnikiem – od dziecka zmaga się z nawracającą depresją i stanami lękowymi. Prawie codziennie budzi się o trzeciej w nocy przerażona, że umiera i nie może złapać oddechu. Jej życiem żądzą rytuały i zaklęcia, między innymi trzykrotnie powtarzane „Wszystko będzie dobrze”.

„Czasami miałam ochotę przespać całe dnie i tygodnie. Nie martwić się o nic, nie stresować każdym kolejnym dniem. Nie chodzić na zajęcia, nie rozmawiać z ludźmi. Tak byłoby najłatwiej, ale czy wtedy mogłabym powiedzieć, że naprawdę żyję?”

Ucieczkę od rzeczywistości odnajduje, tańcząc w klubie. Relaksuje się i pozwala sobie na chwile zapomnienia. Podczas jednego z takich wieczorów zatraca się w tańcu z chłopakiem o hipnotyzujących oczach. Nie przedstawiają się sobie, nie zdradzają żadnych informacji, a potem tajemniczy chłopak nagle rozpływa się w powietrzu.

„Wiedziałam, że wszystko, co się teraz dzieje, jest jedynym lekarstwem. Chwile zapomnienia. Drobinki emocji, które napędzały mnie do życia. Żyłam, bo tańczyłam z ciemnookim chłopakiem, którego dotyk mnie ukoił.”

Do kolejnego spotkania dochodzi w metrze, gdzie Filip gra na gitarze. Mało tego, Nina sprawia, że słyszy muzykę i jest jego natchnieniem do napisania wyjątkowego utworu, przynosi mu wiosnę…

W życiu obojga rozpoczyna się nowy etap. Nina postanawia odkryć tajemnice swojej przeszłości i dowiedzieć się, co wpłynęło na to, że jej życie wygląda tak, a nie inaczej. Filip dodaje jej sił, by mogła odkryć prawdę, i robi wszystko, by nie musiała już więcej umierać o trzeciej nad ranem. Jednak on również ma swoje tajemnice. Czy warto dążyć do odkrycia prawdy, jeśli ta może nas złamać?

O PRZESŁANIU

„Łatwo jest kochać idealnych ludzi, (…) ich idealne życia. Łatwo jest być z kimś, kto ma wszystko, co potrzebne, żeby było pięknie. Ale… to nie jest prawdziwe. (…) Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy pokochasz w drugim człowieku to, co jest w nim najciemniejsze i najtrudniejsze.”

Fale i echa są jedenastą książką, którą napisała Agata Czykierda-Grabowska i którą przeczytałam. Kiedy w zeszłym roku poznałam historię Adama („Adam” Agata Czykierda-Grabowska) byłam pewna, że nie doczekam niczego równie dobrego. Byłam w totalnym błędzie – Fale i echa są dużo lepsze!

Opis klubu i uczuć tańczącej Niny zawarte w prologu wystarczyły, żebym wiedziała, że to będzie coś nowego, świeżego, pięknego i żebym zakochała się w tym tekście. Ani trochę się nie zawiodłam. Teksty piosenek zawarte w kolejnych rozdziałach chwyciły mnie za serce i sprawiły, że niczym Filip ‚usłyszałam muzykę’.

„Śmierć to część życia, Nino. Jeśli ją oswoisz, przestaniesz się jej bać.”

Historia ta w wyjątkowy sposób porusza trudne tematy, miedzy innymi depresję i zaburzenia lękowe, ale to tylko szczyt góry lodowej! Uczucia i emocje bohaterów są w pełni autentyczne i mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, co jest naprawdę godne pochwały. Autorka w tekście przekazuje nam całą gamę emocji – pozytywnych i negatywnych, smutek, strach i ból, ale także radość. Są one oddane w najdrobniejszych szczegółach. Książka nie jest banalna, do samego końca pozostawia czytelnika z uczuciem niepewności i z tajemnicą do odkrycia. Akcja z jednej strony rozgrywa się powoli, a z drugiej nagle uderza w nas niespodziewanymi wydarzeniami, po których ciężko się pozbierać.

DLACZEGO WARTO PRZECZYTAĆ TĘ HISTORIĘ

Relacja rodząca się między dwójką bohaterów jest piękna, niebanalna, szczera i przede wszystkim wyjątkowo prawdziwa, czego często brakuje w tekstach, a Nina i Filip podbili moje serce. Są jednocześnie bardzo do siebie podobni i diametralnie różni. Każde z nich skrywa swoje lęki i tajemnice, które są dla nas zagadką, którą możemy odkrywać kawałek po kawałku.

„Tam niczego nie ma, (…) bliskich, czekających z otwartymi ramionami, (…) nieba, (…) piekła. Nie ma nic – wyjaśnił ostrym tonem. – I to jest najstraszniejsze. Nicość jest straszna.”

Fale i echa pochłonęłam w jeden wieczór – zaraz po otrzymaniu paczki w towarzystwie butelki wina, czekolady i paczki chusteczek. Historia, bohaterowie i przekazane emocje oderwały mnie od rzeczywistości i wciągnęły w życie tej dwójki. Do samego końca zastanawiałam się, co takiego przydarzyło się Ninie w dzieciństwie i jakie tajemnice skrywa Filip. Książka wciąga i do głębi porusza – za co pani Agacie należą się ogromne gratulacje. Jestem pewna, że nie zapomnę jej przez bardzo długi czas i że jeszcze nie raz do niej wrócę.

„— Wierzysz w takie rzeczy? W duchy? — zapytała.
— Nie wierzę w powrót zza światów. Ale wierzę w fale i echa.”

Autentyczna, wzruszająca, pełna prawdziwych emocji i uczuć oraz docierająca do najgłębszych zakamarków serca czytelnika – taka właśnie jest ta książka. Jeśli więc chcesz przeczytać piękną i autentyczną historię, która mogłaby wydarzyć się w realnym świecie, to Fale i echa są właśnie dla ciebie! Książkę kupisz tutaj („Fale i echa” Agata Czykierda-Grabowska) z osobistą dedykacją.

Zgodnie z tym, co przekazuje nam książka – szukajcie w życiu pozytywnych rzeczy i doświadczeń, bo one sprawiają, że możemy naprawdę korzystać z życia i cieszyć się nim. Dają nam nadzieję, wiarę i pomagają pokonać problemy oraz strach!


Książka Davida Thewlisa „Pośmiertna sława Hectora Kiplinga”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *