Strona głównaRecenzje książek i komiksówLiteratura młodzieżowa"Gdybym miała twoją twarz" - brutalne standardy piękna w Korei

„Gdybym miała twoją twarz” – brutalne standardy piękna w Korei

Okładka
10
Bohaterowie
9
Klimat
8
Fabuła
8
Język
9

Koreańskie standardy piękna i obsesja kreowania idealnego wizerunku to choroba wyniszczająca społeczeństwo. Powszechne przekonanie o byciu „niewystarczającym” to jedna z wielu przyczyn, dla których Korea Południowa wielokrotnie pojawia się na czele państw z największym odsetkiem samobójstw. Wszystko to tematy trudne i wymagające ogromnej siły.

Ostatnimi czasy kultura Korei Południowej zaczyna przenikać do innych, zyskując na popularności. Rosnące zainteresowanie kpopemi wejście na międzynarodową scenę muzyczną takich zespołów jak BTS czy BLACKPINK sprawiło, że koreańska kultura popularna wyruszyła na podbój świata. I gdy jedni tańczą w domowym zaciszu do Dynamite, drudzy produkują kilogramy kimchi, a inni przeszukują Netflix w poszukiwaniu kolejnej porywającej serce k-dramy, znajdzie się również taka grupa odbiorców, która do tych nowości na naszym rynku podchodzi dość sceptycznie. Niektórzy zdają sobie sprawę z tego, że koreańska kultura popularna to przede wszystkim biznes nakierowany na ogromne zyski oraz kreowanie określonych odczuć w odbiorcach.

Większość ludzi nie pojmuje prawdziwego zła, a mimo to stara się je naprawić

Gdybym miała twoją twarz to książka opowiadająca o losach pozornie odmiennych od siebie kobiet, które łączy mieszkanie w tym samym apartamentowcu w Seulu. Każda z nich doświadczyła w swoim życiu bólu, każda próbuje przetrwać w pędzącym mieście. Wisi nad nimi ciągły przymus spełniania wymogów społeczeństwa, wpasowania się do konkretnych ról – idealnej dziewczyny, córki, studentki, kobiety. Życie kobiety w tak ograniczonym świecie jest pełne wyrzeczeń. Pojawia się konieczność wyboru, pomiędzy prawdziwym „ja” a fałszywym obrazem, stworzonym dla innych. Dla bohaterek książki jedyną nadzieją na szczęśliwe życie jest ciągłe wydawanie pieniędzy na kolejne operacje, mające poprawić ich wygląd. Są przekonane, że jedynie takie „wyprodukowane” piękno może zapewnić im godną przyszłość – przez znalezienie dobrej pracy, kariery czy odpowiedniego męża. Niestety doświadczenia dziewcząt w takim świecie nie są pozytywne – zdrady, przemoc słowna i fizyczna, kłamstwa czy porzucenie. A to tylko kawałek tego, co oferuje nam Frances Cha w powieści.

Nie mam pojęcia, co jego zdaniem czułam. Wiedział, że spędziłam dzieciństwo pod jej opieką, że nigdy o niej nie mówię i że ani razu jej nie odwiedziłam. To stanowiło jakąś podpowiedź. Ale nie jestem w stanie rozmawiać z nim o swojej przeszłości.

Toksyczne standardy

Najważniejszym aspektem tej książki jest mroczna strona Korei Południowej, w której pogoń za pięknem oraz bogactwem przerazi niejedną osobę. Zwrócenie oczu całego świata na Koreanki sprawia, że na liście społecznych wymogów, pojawia się także konieczność posiadania idealnego piękna. Błędne koło potrzeby bogactwa i operacji plastycznych toczy się dalej, a kreowany przez mężczyzn świat podwójnych standardów trwa w najlepsze. Zdecydowanie nie pomagają temu gwiazdy, które wyglądają perfekcyjne na każdym kroku. Jednak, czy ich piękno również nie jest powodowane tak ciężką harówką?

Najbardziej interesujące jest to, że autorka wcale nie ukazała walki bohaterek z tymi standardami, a zgodę na tak toksyczną rzeczywistość. To właśnie to uważam za jeden z ciekawszych aspektów tej powieści. U nas, Europejczyków, takie zachowania budzą zadziwienie, a nawet odrazę, jednak w Korei jest to codzienność.

Doskonała lektura, dla tych, którzy chcą więcej

Myślę, że książka zaciekawi wielu czytelników, chociaż może okazać się zbyt mocną lekturą dla nastolatek zakochanych w koreańskich idolach. Wielu z nas ten kraj kojarzy się z muzyką, pysznym jedzeniem i ideałem. Frances Cha ukazuje drugie, dużo mniej kolorowe dno.

Warto sięgnąć po Gdybym miała Twoją twarz – dać się zaskoczyć, zaprzyjaźnić z dziewczętami, które – wystraszone przez otaczający je świat – w końcu wyruszają, by spełniać swoje marzenia i móc czuć się sobą.


A jeśli jesteście zainteresowani światem k-popu, zapraszamy do lektury K-pop tajne przez poufne!

Wiktoria Pietrzak
Z głową w chmurach, nogą w kawie i nosem w książce. Nie wyobrażam sobie świata bez tych trzech rzeczy.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

2 Komentarze

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię