Strona głównaPublicystykaKultura„Hania i beksa-lale” – recenzja książki Michała Jachimka

„Hania i beksa-lale” – recenzja książki Michała Jachimka

Hania i beksa-lale Michała Jachimka jest opowieścią, która wpisuje się w refleksyjny, listopadowy nastrój. Jednakże dotyczy śmierci najbliższych, dlatego z pewnością nie jest lekturą sezonową, bo taka strata może dotknąć każde dziecko w każdej chwili. Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę?

  • Autor: Michał Jachimek
  • Tytuł: Hania i beksa-lale
  • Ilustracje: Zofia Bębenek
  • Wydawnictwo: Granda
  • Liczba stron: 176
  • Gatunek: literatura dziecięca

Mówiąc o śmierci, opowiadamy o życiu

Książkę Hania i beksa-lale trzeba interpretować na wielu poziomach. Przede wszystkim jest to opowieść o dziewczynce, która traci ukochanego tatę. Razem z mamą próbują poradzić sobie z żalem i tęsknotą za uwielbianym mężczyzną. Książka pokazuje, że śmierć najbliższej osoby jest bardzo trudnym przeżyciem dla dziecka. Dorosłym często zdarza się bagatelizować emocje, z którymi musi się mierzyć mały człowiek w takiej sytuacji. Do pewnego stopnia można to zrozumieć, bo dorośli również są zajęci własnym żalem, jednak na dłuższą metę nie wolno tego akceptować.

Śmierć taty jest dla Hani pewną okazją do przemyślenia, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Dochodzi do wniosku, że trzeba żyć tak, aby na naszym pogrzebie pojawiło się wiele osób. Słowem – należy dbać o przyjaciół, z którymi łatwiej poradzić sobie z trudnościami.

Pamięć o zmarłych można pielęgnować na wiele sposobów. Odwiedzanie cmentarza to jeden z nich. Przechowywanie pamiątek również.

Bajka o Strzygoniu, którą tata opowiedział Hani, pokazuje, że na to, kim jesteśmy, składa się mnóstwo drobnych cech, przyzwyczajeń i upodobań. Nawet drobna rzecz, która wydaje się mało ważna, w rzeczywistości ma ogromne znaczenie. Choćby możliwość odczuwania smaku porzeczek. Ponadto natura Strzygonia uczy, że w życiu nie ma nic za darmo. 

W kilku słowach o formie i stylu

Hania i beksa-lale jest w gruncie rzeczy dość krótką opowieścią, napisaną w oszczędnym stylu. Panuje w niej nastrój skupienia i refleksji, który dodatkowo jest podkreślony monochromatyczną grafiką. Czarno-białe ilustracje doskonale pasują do zwięzłego tekstu. Niektóre strony są czarne, a tekst na nich zapisano białą czcionką.

Mam tylko jedną uwagę odnośnie do formy. Nie podoba mi się czcionka, którą zastosowano w publikacji. Uważam, że w dziecięcych książkach powinno stosować się krój pisma możliwie uproszczony, bez niepotrzebnych ozdobników. Pomaga to dzieciom poznawać tekst samodzielnie.

Podsumowanie

Nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś stanę w obliczu konieczności poradzenia sobie ze śmiercią kogoś bliskiego i pomocy dzieciom w tym trudnym czasie. Hania i beksa-lale pozwala zrozumieć emocje towarzyszące śmierci i żałobie, dlatego warto mieć tę lekturę w swojej biblioteczce. Opisana historia niesie nadzieję, bo życie Hani, mimo tragedii, toczy się dalej i przynosi jej satysfakcję, a gdzieś na jego końcu tli się nadzieja, że jeszcze kiedyś spotka swoich najbliższych.


Przeczytaj także nasze zestawienie książek dla dzieci o śmierci i żałobie.

Polecane recenzje

Halszka Witkowska o samobójstwie w książce „Życie mimo wszystko”

Życie mimo wszystko. Rozmowy o samobójstwie to przejmujący wywiad z Halszką Witkowską przeprowadzony przez...

„Ptaszek w klatce” – recenzja książki Katarzyny Żwirełło

W kwietniu tego roku mieliśmy przyjemność objąć patronatem nową powieść Katarzyny Żwirełło. Nie minęło...

„Urokliwe koszmary” – Czym zaskoczy nas Igor Adamczyk?

Igor Adamczyk nie zatrzymuje się nawet na chwilę. Niemal dziewięć miesięcy po premierze Fabryki Strachu z...

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Kryteria oceny książki

Tematyka
10
Postacie
7
Styl
8
Szata graficzna
7
Hania i beksa-lale Michała Jachimka jest opowieścią, która wpisuje się w refleksyjny, listopadowy nastrój. Jednakże dotyczy śmierci najbliższych, dlatego z pewnością nie jest lekturą sezonową, bo taka strata może dotknąć każde dziecko w każdej chwili. Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę?Autor: Michał Jachimek Tytuł: Hania...„Hania i beksa-lale” – recenzja książki Michała Jachimka