- Reklama -

Howrse – gra przeglądarkowa dla spokojnych

W Howrse grałam głównie jakoś w 2013 roku, kiedy byłam trochę młodsza. Niedawno z nudów postanowiłam zalogować się na stare konto i o dziwo się udało. Okazuje się, że gra wciąż ma się całkiem dobrze. Pojawiły się zmiany, ale rozgrywka wciąż jest całkiem przyjemna.

Nudna gra?

Howrse to zdecydowanie rozrywka dla cierpliwych i spokojnych ludzi. Polega na kolekcjonowaniu i hodowaniu koni. Możemy bawić się na wiele sposobów, skupiać się na różnych aspektach gry i w ten sposób zwiększać wartość naszego konta. Zaczynamy z zaledwie dwoma konikami, a opieka nad nimi nie zajmuje więcej niż kilka minut. Kolejne opcje odblokowujemy, wykonując zadania, ale dość szybko natkniemy się na cele takie jak; loguj się przez 3, 10 czy 14 dni. Samouczek ten w ciągu mojego okazyjnego wchodzenia w grę zmieniał się kilkakrotnie. Obecnie przez dłuższy czas wchodzimy na Howrse zaledwie na pół godziny dziennie, jeśli nie mniej.

Jak wygląda rozgrywka?

Nie zastaniemy tu wyjątkowych animacji, zaskakującej fabuły, nie wykażemy się refleksem i zwinnymi palcami. Opieka nad końmi polega na klikaniu w odpowiednie okienka. Nie trzeba przy tym zbyt dużo myśleć: wykonaj zadanie, nakarm, udaj się na przejażdżkę, pogłaszcz, oporządź, połóż spać. Ponownie zajmujemy się koniem dopiero następnego dnia, chyba że akurat dysponujemy punktami dorastania, które czasami znajdujemy przy „budzeniu” naszych podopiecznych. Klacze możemy zaźrebić, ogierami wystawiać pokrycia publiczne dla innych graczy. W grze mamy jednorożce, pegazy, rzadkie wrodzone maści (na których otrzymanie mamy np. 1% szans), i wyjątkowe przedmioty, które możemy kupić lub zdobyć podczas prostych eventów.

Gra jest bardzo wciągająca

Jeśli wykażemy się odrobiną cierpliwości, z czasem okaże się, że spędzamy coraz więcej czasu na klikaniu w coraz większą liczbę koni. Aby uzyskać prawdziwe czempiony, które pojawią się w rankingach serwera, należy łączyć dobre konie czystej rasy, które muszą spełniać pewne kryteria. Jednym z nich jest przekroczenie 10. roku życia. Ponieważ każdego dnia koń postarza się o 2 miesiące, przygotowanie jednego konia do „prawidłowego” rozrodu zajmuje 60 dni. Aby przyspieszyć ten proces, możemy połączyć się z innymi graczami w drużyny, z których każda ma swój regulamin, określający choćby to, ile koni w tygodniu albo miesiącu każdy członek musi wyblupować (postarzyć do 10. roku życia i w tym czasie spełnić 2 pozostałe warunki, czyli wygrać 20 zawodów i ukończyć trening). Nie obchodzi się bez punktów dorastania, tzw. piramidek.

Czas poświęcany przez niektórych na „piksele” może przytłoczyć

Aby zyskać więcej piramidek dla drużyny, często w regulaminie określana jest liczba koni, które musimy dziennie oporządzać, by zwiększyć szanse na punkt dorastania przy obudzeniu. Ogarnięcie 500 koni dziennie to zwykle minimum. Zakładając, że zajmujemy się każdym 10 sekund, musimy przeznaczyć na grę około 83 minuty. A gdzie czas na konie, którym musimy poświęcić więcej uwagi? Na postarzanie drużynowych rasowców i eventy?

Zawiłe community Howrse

Aby sprostać oczekiwaniom drużyn i zarabiać wirtualną walutę, gracze zatrudniają innych graczy do zajmowania się ich końmi. Sittowanie, choć tępione przez twórców, jest dosyć popularne. Aby ktoś dał nam dostęp do swojego konta, potrzebujemy solidnych potwierdzeń uczciwości, a potem możemy zacząć szukać pracodawcy, np. na grupach na Facebooku. Szybko zauważymy, że większość aktywnych graczy dobrze się zna i naprawdę trzeba uważać z oszukiwaniem w grze. Bo przekręty zdarzają się tu całkiem często.

Możesz też zostać kolekcjonerem

Gra obfituje w limitowane i trudno dostępne przedmioty oraz konie kolekcjonerskie. W ich przypadku umiejętności i potencjał genetyczny, które idą cały czas do przodu, nie mają większego znaczenia. Specjalne maści, tworzone przez graczy, wpływają na serwer 26. dnia każdego miesiąca o 7 rano. W ciągu kilku minut schodzą wszystkie limitowane do 100 sztuk. Podczas dnia zgarnięte zostają też zwykle te do 200. Z czasem z serwera znikają niektóre sztuki, a konie ze straconym (srebrnym) złotym jabłkiem (złote jabłko to przedmiot potrzebny do zmiany maści, zmienia się w srebrne, gdy jej limit zostaje wykorzystany) stają się naprawdę cenne. Tymczasem mamy do wyboru tysiące pięknych, nielimitowanych prac, a nawet sami możemy zgłosić własne.

Konie boskie z kolei można zdobyć tylko podczas promocji przy masie szczęścia i wydanych kuponów. Nie da się ich sprzedawać, mogą za to przynieść właścicielom dodatkowe korzyści. Konta z kolekcjami straconych, złotych jabłek, boskimi końmi, wysokim stażem (liczba dni, kiedy zalogowano się do gry) itp. możemy później sprzedać za kwoty rzędu nawet 1000 zł.

Gra, która uczy przedsiębiorczości

Jeśli uda Ci się, choćby przez przypadek, wejść w posiadanie czegoś cennego, szybko przekonasz się, ile osób złoży Ci różne propozycje. Musisz zdecydować, komu zaufać, za ile co sprzedać, jak negocjować cenę. Czy wystawiać pokrycia dobrymi końmi i „oddawać” innym Twój potencjał genetyczny, czy lepiej rozmnażać dalej, by samemu mieć najlepsze konie i sprzedawać tylko kastraty na zawody. Czy przestrzegać umownych zasad i cierpliwie czekać na wzrost wartości limitowanych przedmiotów. W ilu drużynach możesz być, by zarobić i na zakup czego możesz sobie pozwolić. Jaką cenę i wymagania ustawić w swoim ośrodku jeździeckim dla pensjonariuszy, by nadrobić pieniądze wydane na udogodnienia dla nich.

Możesz grać, jak chcesz i z kim chcesz

Klikanie dla uspokojenia i mnożenie byle czego, by potem sprzedać to za grosze, również jest częstym scenariuszem graczy, którzy dają się oczarować konikom i każdemu z nich nadają indywidualne imię. Żałuję jednak, że te kilka lat temu nie miałam pojęcia o złożonym systemie tej pozornie prostej gry.


Dziękuję za uwagę. Poważnie pomyślę nad stworzeniem poradnika do Howrse. Tymczasem zapraszam do listy najbardziej wyczekiwanych gier w 2021 roku.

- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię