Strona głównaPublicystykaKultura„Loveless” – recenzja książki Alice Oseman

„Loveless” – recenzja książki Alice Oseman

Po usłyszeniu „Alice Oseman” większości zapewne na myśl przyjdzie od razu Heartstopper. Twórczość tej autorki nie kończy się jednak na uroczych komiksach o parze chłopców (i też nie zaczęła się od tego). Oseman napisała kilka książek osadzonych w tym samym uniwersum, a pierwszą z nich, którą wydawnictwo Jaguar postanowiło wydać, jest Loveless – opowieść, wbrew tytułowi, pełna miłości.

ŻYCIE TO NIE FANFIK

Georgia Warr to niczym się niewyróżniająca nastolatka. Jest miłośniczką romansów i marzy o doświadczeniu namiętnej miłości rodem z fanfika.  Jednak – choć bardzo się stara – nie potrafi poczuć niczego więcej ani do chłopaka, ani do dziewczyny. Nigdy nie była w związku, nawet się nie całowała. Swoją obojętność tłumaczy sobie tym, że czeka na tę jedyną, właściwą osobę, a jeszcze takiej nie spotkała. Szansę na rewolucję w życiu uczuciowym upatruje w studiach. Tam jednak z pomocą nowych przyjaciół zaczyna powoli odkrywać prawdziwą siebie i przewartościowywać swoje życie.

ASEKSUALNOŚĆ ISTNIEJE

Na Loveless natrafiłam pierwszy raz kilka miesięcy temu, gdy szukałam postaci aseksualnych do prezentacji na zajęcia. Nie znalazłam zbyt wielu takich bohaterów, więc z niecierpliwością wypatrywałam informacji o polskiej premierze tej książki. To bardzo ważne społecznie dzieło, gdyż zapełnia lukę w literackiej reprezentacji osób aseksualnych oraz uświadamia, że taka orientacja jak najbardziej istnieje. Ale nie tylko z tego powodu powinno się czytać i doceniać Loveless. Jest to dobrze napisana książka, dająca nie tylko wiedzę o aseksualności, lecz także zapewniająca rozrywkę oraz emocje. Przedstawiona opowieść wydaje się naturalna, jakby naprawdę mogła się wydarzyć. Zapewne wynika to z tego, że Oseman tę historię oparła na własnych przeżyciach. Autorka zapewne chciała przekazać swoje odczucia, podzielić się doświadczeniami, by jak najlepiej oddać odkrywanie samej siebie przez Georgię. I wyszło jej to genialnie.

LUDZIE NIE SĄ IDEALNI, BOHATEROWIE TEŻ NIE

Spotkałam się w niektórych opiniach ze stwierdzeniem, że Georgia jest trudną do zniesienia postacią. Poniekąd je rozumiem, ponieważ sama w niektórych momentach miałam ochotę nią potrząsnąć. Ale czy to właśnie nie czyni ją prawdziwą? Georgia jest nieco zagubiona i próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie, zrozumieć samą siebie. Popełnia po drodze mnóstwo błędów, a jej decyzje nie zawsze są słuszne. Tyle że pomyłki to rzecz ludzka, typowa zwłaszcza dla dojrzewających osób. Dlatego czynią one z Georgii bohaterkę z krwi i kości. Gdyby była idealna, nie uwierzyłabym w jej historię, nie wczułabym się tak dobrze w jej sytuację.

OCZEKIWANIA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ

Nie utożsamiam się z Georgią pod względem orientacji. Czułam za to, że jej historia osobiście mnie dotyka, gdy pojawiały się przemyślenia o oczekiwaniach bliskich czy społeczeństwa, którym – wydawałoby się – należy sprostać. Doskonale rozumiałam bohaterkę, gdy mówiła o presji ze strony wszystkich wokół. Bo przecież każdy na studiach powinien mieć już za sobą choćby pierwszy pocałunek, a zdaniem niektórych rodziców w tym wieku to już trzeba myśleć o dzieciach. Ale z Loveless płynie ważna lekcja – nie musimy dopasowywać się do innych, możemy być w pełni sobą, i nie trzeba spełniać czyichś życzeń, jeżeli są sprzeczne z naszymi przekonaniami. Nie wolno narzucać komuś, że powinien mieć np. gromadkę dzieci, męża, pracę w korporacji, bo ludzie są różni i każdego uszczęśliwia co innego. Układajmy życie po swojemu, we własnym tempie, tak jak to zrobiła Georgia, i dajmy innym wybór.

ZA DUŻO AKCJI NIE MA, ALE TEŻ JEST FAJNIE

Wszystkie osoby, które uwielbiają gęstą akcję, chcę uprzedzić, że w Loveless Oseman skupia się głównie na perypetiach Georgii, jej przemyśleniach oraz odkrywaniu własnej seksualności. Autorka przedstawiła losy zwykłej nastolatki, nie oznacza to jednak, że podczas lektury można zasnąć. Ja ani przez chwilę nie czułam się znudzona, wręcz przeciwnie – dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła. I nie przesadzam z tym stwierdzeniem, bo skończyłam ją w kilka godzin, a takiej długości powieści czytam zwykle dwa dni. W Loveless jest coś takiego, że strony aż do końca same się przewracały. Orientacja Georgii to główny temat, ale wokół dzieje się mnóstwo innych ciekawych rzeczy związanych np. z teatrem i sztuką na podstawie dzieł Szekspira.

COŚ WIĘCEJ NIŻ WIĘZY KRWI

W Loveless istotną rolę odgrywa motyw found family. Wszystkim jego fanom polecam czym prędzej zabrać się do czytania książki Oseman, bo został świetnie przedstawiony. Ze wszystkich bliskich Georgii najbardziej polubiłam Rooney. To dość charakterystyczna postać, o której nie da się szybko zapomnieć. Również zdarzało jej się podejmować niefortunne w skutkach decyzje i nie zawsze rozumiała główną bohaterkę. Nie popieram także jej sposobu na zapomnienie o problemach. Doceniam ją jednak za to, że interesowała się Georgią, gdy jej przyjaciele zajmowali się bardziej studenckim życiem, i na każdy pomysł nastolatki, nawet sprzeczny z jej przekonaniami, mówiła: „W porządku, rób to, co uważasz za słuszne”.

RÓŻNE OBLICZA MIŁOŚCI

Tak jak napisałam, Loveless przepełnia miłość, ale innego rodzaju niż romantyczna. Oseman pokazuje, że równie ważna jest ta przyjacielska. Nie trzeba być w związku, żeby osiągnąć szczęście. Wystarczą przyjaciele. Mogą być partnerami, tak jak Pip, Jason oraz Rooney byli dla Georgii, i to z nimi można przejść przez życie oraz pokonać chwile słabości. Oczywiście w każdej relacji są wzloty i upadki, w książce bohaterowie również nie zawsze się dogadują, pojawiają się kryzysy, ale to tylko dodaje naturalności opowiedzianej historii.

PODSUMOWANIE

W Loveless autorka postawiła przede wszystkim na przedstawienie uczuć, emocji, odkrywanie samego siebie i mierzenie się z wymaganiami, jakie stawia społeczeństwo przed każdym z nas. To niezwykle ważna pozycja, do zapoznania z którą gorąco zachęcam każdego, nie tylko młodzież czy osoby aseksualne. Każdy znajdzie w tej historii coś dla siebie, a także wiele cennych informacji o aseksualności i aromantyczności z niej wyniesie. Mam nadzieję, że na rynku wydawniczym takich książek będzie się pojawiało coraz więcej, również tych napisanych przez polskich autorów.


Jeżeli jesteście ciekawi innych dzieł Oseman, zapraszam do recenzji 3. tomu komiksu Heartstopper!

Polecane recenzje

„Ptaszek w klatce” – recenzja książki Katarzyny Żwirełło

W kwietniu tego roku mieliśmy przyjemność objąć patronatem nową powieść Katarzyny Żwirełło. Nie minęło...

„Urokliwe koszmary” – Czym zaskoczy nas Igor Adamczyk?

Igor Adamczyk nie zatrzymuje się nawet na chwilę. Niemal dziewięć miesięcy po premierze Fabryki Strachu z...

„Royalteen. Następca tronu”, czyli nowa królewska seria

Royalteen to nowa seria, w której losy głównej bohaterki przeplatają się z losami rodziny...

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Kryteria oceny książki

Fabuła
10
Bohaterowie
10
Styl
10
Okładka
10
Reprezentacja
10
„Loveless” – recenzja książki Alice OsemanPo usłyszeniu „Alice Oseman” większości zapewne na myśl przyjdzie od razu Heartstopper. Twórczość tej autorki nie kończy się jednak na uroczych komiksach o parze chłopców (i też nie zaczęła się od tego). Oseman napisała kilka książek osadzonych w tym samym uniwersum, a pierwszą z...