- Reklama -

7 piosenek na 7 dni tygodnia #1

Już pewnie wiecie, że bez muzyki trudno mi funkcjonować, dlatego postanowiłam, że co tydzień będę tworzyć dla Was playlistę. Jeden utwór na każdy dzień tygodnia. Mój gust muzyczny jest bardzo zróżnicowany – od K-popu poprzez rock aż po musicale i covery – dlatego myślę, że wszyscy znajdą tu coś dla siebie. W ten sposób postaram się przybliżyć Wam moich ulubionych (ale nie tylko) artystów. Może zdecydujecie się spróbować czegoś nowego.

Poniedziałek

Na pierwszy ogień rzuciłam Melanie Martinez. Piękna i zarazem bardzo oryginalna Amerykanka, która wychodzi poza schemat. Specyficzny styl ubierania i twórczości artystki przyciągają uwagę oraz zachęcają słuchacza do sprawdzenia jej utworów. Talent i śpiew Melanie sprawiają, że zostaje on na dłużej. Class Fight to jedna z lepszych jej piosenek. Tekst też jest ciekawy i świetnie skonstruowany. Wersy się rymują i układają w historię.

Wtorek

Kaleo to islandzki zespół. Podbił on moje serce tą piosenką. Way Down We Go pierwszy raz usłyszałam w jakimś serialu, którego tytułu nawet nie pamiętam. Kapela tworzy z pasji, i to czuć. Ich zgranie pokazuje, ile ciężkiej pracy musieli włożyć, aby dojść do takiego punktu w swojej karierze. Utwór powstał ponad cztery lata temu, a ja nadal mogę słuchać go bez przerwy.

Środa

Inee i jej nowy utwór Fam Fatale. Inez bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie tym kawałkiem. Obserwowałam ją na TikToku głównie po to, aby słuchać ciekawych historii z życia wziętych, i kiedy usłyszałam fragment Fam Fatale, od razu włączyłam YouTube. Nie słyszałam jej poprzednich piosenek, ale z pewnością je nadrobię. Zarówno utwór, jak i teledysk są świetne. Już nie mogę doczekać się kolejnych piosenek w wykonaniu tej wybitnie uzdolnionej artystki.

Czwartek

Nie mogłam pominąć tej piosenki. Cover Hated by life itself w wykonaniu trzydziestu jeden wokalistów. Może nie jest to najbardziej profesjonalna realizacja tego utworu, ale robi wrażenie. Trzydzieści jeden zupełnie różnych głosów nienawidzonych przez samo życie i jeden utwór.

Piątek

Feeling Good to idealne audio na piątek wieczór. Michael Bublé podnosi morale słuchaczy oraz sprawia, że mają oni chęć tańczyć i śpiewać. Słuchając Feeling Good, odnoszę wrażenie, że wszystko jest możliwe i osiągalne.

Sobota

Dance monkey to piosenka idealna na sobotnią domówkę (ale pamiętajcie, że tylko z zachowaniem zasad epidemiologicznych). Przy niej nie można nie tańczyć i nie śpiewać, mimo że swego czasu leciała wszędzie. Zapewne wielu z Was ma już jej dość, ale nie ja.

Niedziela

The Score i Stronger. Po przesłuchaniu po raz pierwszy tego utworu od razu zakochałam się w tymże zespole. Swoją twórczością przekazują siłę, dzięki czemu wydaje nam się, że możemy pokonać wszystkie przeciwności losu. Tekstu Stronger nauczyłam się na pamięć w kilka dni. Kiedy zaczniecie tego słuchać, też już nie przestaniecie.


Całą playlistę znajdziecie na YouTube oraz Spotify (niestety piosenki z czwartku w tym wykonaniu nie ma na Spotify, więc podsyłam Wam trochę inną wersję).

Który utwór spodobał Wam się najbardziej? Koniecznie dajcie znać i wyczekujcie następnych 7 piosenek tygodnia. Tymczasem zapraszam Was do recenzji Ballady ptaków i węży.

 

- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię