Strona głównaLiteratura"Martwa Strefa" - recenzja książki Stephena Kinga

„Martwa Strefa” – recenzja książki Stephena Kinga

Klimat
7
Bohaterowie
8
Fabuła
7
Język
7
Wątek polityczny
4

Gdy mówimy o Stephenie Kingu, to na pierwszą myśl przychodzą makabryczne horrory, z których autor mimo wszystko zasłynął. Jednak wgłębiając się dalej w jego książki, natrafia się na kryminały, fantasy czy po prostu dobre powieści w gatunku thriller. W przypadku Martwej Strefy możemy powiedzieć, że jest to właśnie dobry thriller psychologiczny.

Fabuła

Mówiąc o dobrym thrillerze psychologicznym, mam na myśli taki, który od pierwszych stron wciągnie i nie da oderwać się od siebie czytelnikowi. Martwa Strefa właśnie takim thrillerem jest. Opowiada o historii szczęśliwego nauczyciela języka angielskiego – Johna Smitha, który wiedzie dobre życie. Jest lubiany przez uczniów, a u boku ma ukochaną dziewczynę. Pewnego razu, w wyniku groźnego wypadku samochodowego, zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po niemal pięciu latach, z przerażeniem odkrywa, że posiada niezwykły dar – widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi za pomocą kontaktu fizycznego z nimi. John jest w stanie przewidzieć wszystko, lecz pewnego dnia ów dar staje się dla niego przekleństwem.

Relacje między bohaterami

Ważnymi elementami są relacje bohaterów i dialogi. Moim zdaniem jest to jedna z lepszych książek pod kątem kreacji bohaterów. Czytelnik poczuje smutek, złość i często radość, ale również zdziwienie oraz wiele innych emocji. Zdecydowanie trzeba pochwalić autora pod tym względem.

Klimat w książce

Jako że powieść w Polsce została wydana w późnych latach 70. to klimat, panujący tam wówczas, naprawdę potrafi mile zaskoczyć. Jak sam autor przyznał – pisał tę powieść w czasach kryzysu w Stanach Zjednoczonych i podobno bardzo dobrze się przy tym bawił. Osobiście uważam, że ta książka, podobnie jak inne wydane w tych czasach, ma „to coś”, co nigdy już nie wróci.

Podsumowanie i ocena

Osobiście uważam, że Martwa Strefa jest naprawdę godną polecenia powieścią, lecz w tej książce występuje coś, czego szczególnie nie lubię. Mianowicie polityka. W pewnym momencie akcja schodzi na wątki polityczne, co mnie osobiście lekko wynudziło, jednak nie chciałbym tutaj zniechęcać Was do czytania, ponieważ patrząc na całość uważam, że jest to bardzo dobra książka. Podsumowując – polecam każdemu, kto szuka fajnej powieści na wieczór i lubi obserwować relacje międzyludzkie.


Chcesz zapoznać się z innymi recenzjami książek? Koniecznie zobacz specjalną zakładkę temu poświęconą!

Igor Adamczyk
A więc tak... Mam na imię Igor, mam 16 lat i pochodzę z Mazowsza. Książkami interesuje się już od dosyć dawna (8, może 9 rok życia), jednak w pewnym momencie przerwałem czytanie, ponieważ najzwyczajniej w świecie mnie to nudziło. Jak teraz patrzę na to z perspektywy czasu, to mówię sobie, że nie byłem najzwyczajniej w świecie gotowy na ten rozdział w moim życiu. Wróciłem jednak do książek pod koniec 2019 roku z serią "Więzień Labiryntu", a następnie zacząłem czytać Kinga, w którym dosłownie się zauroczyłem. Po przeczytaniu "Bastionu" zacząłem pisać i tak jakoś dalej koło się toczy, że czytam i piszę dalej i sprawia mi to na prawdę masę radości i szczęścia. Jeśli chodzi o jakiś inny temat to też lubię gotować i jako ciekawostkę mogę dodać, że najpierw w planach miałem "kucharzenie", ale intuicja podpowiadała mi, żebym poszedł w stronę książek i tak zrobiłem. Jestem na prawdę zadowolony z tej decyzji. Poza tym interesuje się również trenowaniem i uprawianiem sportów. Bardzo lubię wysiłek fizyczny w każdej możliwej formie. Podobnie jeśli chodzi o hobby to mam jeszcze jedno - astrologia. W sumie to jest takie bardziej zaciekawienie światem nad nami.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię