Menu Strona główna » Publicystyka » Kultura » Park Avenue – Penelope Ward, Vi Keeland – recenzja

Park Avenue – Penelope Ward, Vi Keeland – recenzja

autor: Zuzanna Murray

Penelope Ward odkryłam dość niedawno, o czym wspominałam w recenzji jej książki Gdy skończy się sierpień. Z Vi Keeland nie miałam do tej pory styczności. W trakcie krótkiego rekonesansu zauważyłam jednak, że obie autorki najwyraźniej bardzo lubią ze sobą pisać. Świadczy o tym między innymi ilość wydanych przez nie książek. Już na początku września premierę będzie miała ich najnowsza powieść Park Avenue. Przeczytajcie przedpremierową recenzję i sprawdźcie, czy warto dodać tę pozycję do koszyka!

(Zastosowane w tekście cytaty pochodzą z książki Park Avenue.)

O CZYM JEST PARK AVENUE

Elodie Atlier, kobieta o niepospolitej urodzie, która twierdzi, że wolałaby być odrobinę brzydsza, ma dość ciekawą pracę. Jest zatrudniona w agencji detektywistycznej i zbiera dowody na facetów zdradzających swoje żony. Najczęściej w kreatywny sposób ściśle związany z jej urodą. Podrywanie obcych i zajętych mężczyzn nie jest jednak pracą jej marzeń, więc ogłoszenie o posadzie niani posunięte pod nos przez najlepszą przyjaciółkę wydawało się spaść z nieba.

Zdarzało się, że gryzło mnie sumienie z powodu tego, czym się zajmowałam. Każda historia ma dwie wersje, a my słyszymy tylko jedną z nich. Czasami kobiety, które nas wynajmują, to prawdziwe hetery. Lecz nawet to nie daje mężczyznom prawa, aby je zdradzać. Po prostu odejdź, panie Przyszły Cudzołożniku. Zawsze była przecież i taka możliwość.

Hollis LaCroix od pewnego czasu zajmuje się jedenastoletnią Holly. Jest ona córką jego brata, który trafił do więzienia. Nie jest fanem stałych związków, a tym bardziej kobiet, które nie chcą mu się podporządkować. Sytuacja robi się więc napięta, gdy urocza dziewczyna, która uderzyła w jego samochód na parkingu, przychodzi starać o się o pracę niani jego bratanicy.

— Ja znalazłam to miejsce pierwsza. Zacząłeś cofać, kiedy ja już wjeżdżałam.
— Już wjeżdżałaś? Nie sądzę. Próbowałaś się wepchnąć, kiedy cofałem, żeby zaparkować tyłem. Kiedy zaczynałem, nikogo za mną nie było.

RELACJE I NAWIĄZYWANIE WIĘZI

Już od pierwszej sceny, w której pojawiła się mała Holly, z całego serca się w niej zakochałam. Dziewczynka przeszła w swoim życiu już całkiem sporo, przez co jej dość dojrzała. Oprócz tego jest nad wyraz charakterna, a relacja, którą nawiązuje ze swoją opiekunką, jest naprawdę piękna. Nie brakuje tutaj poważnych rozmów, jak również żartów i sporej dawki humoru.

Zadzwonił po nianię z agencji i przyszedł jeden facet — facet niania. Słyszałam, jak wujek się nim zachwycał, że ma mnóstwo doświadczenia, i w ogóle brzmiał, jakby zamierzał go przyjąć na stałe. Na koniec zawołał mnie, żebym poznała tego frajera i zapytała go, o co tylko chcę. Więc zapytałam, czy umie mi pokazać, jak wkładać tampon.

Jeśli chodzi o Elodie i Hollisa, oboje zostali mocno skrzywdzeni w poprzednich związkach. Przez to są w stosunku do siebie ostrożni i zachowawczy, jednak dość szybko pojawia się między nimi delikatna nić flirtu. Sceny te są momentami odrobinę gorące, czasami zabawne i urocze – podobnie jak bohaterowie. Oboje zdają sobie sprawę, że na szali stoi Holly, która nie potrzebuje już więcej cierpienia w swoim życiu. Czy Hollis i Elodie zaryzykują? Tego dowiecie się w czasie lektury.

Zawsze będzie istniała szansa, że cię zranię albo że ty zranisz mnie. Musimy zdecydować, czy bycie razem jest warte tego ryzyka.

NIEOCZEKIWANY ZWROT AKCJI

Kiedy dotarłam do połowy książki, wszystko zaczęło powoli się układać. W pewnym momencie przeszło mi nawet przez myśl, że druga część może okazać się nudna i napisana na siłę. Bynajmniej! Zwrot akcji, którego absolutnie się nie spodziewałam spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Musiałam się cofnąć i przeczytać rozdział jeszcze raz, bo nie byłam pewna czy dobrze zrozumiałam…

— Wiem, jak sprawić, żeby przestał się wkurzać.
— Jak?
— Poproś go, żeby ci kupił podpaski maxi. Z miejsca się przymknie.

Ilość emocji, które Penelope Ward i Vi Keeland zafundowały w tej książce, jest naprawdę godna uwagi. Pogodzenie się ze zdradą, próba zaufania drugiej osobie, nawiązywanie nowych, pięknych relacji. Znajdziemy tu także wątek śmiertelnej choroby bliskiej osoby, a fabuła zachęci do przeanalizowania odpowiedzi na pytanie, czy kłamstwo dla wyższego dobra jest dobre?

GORĄCO ZACHĘCAM

Osobiście zakochałam się w tej książce już od pierwszych stron. Bohaterowie są cudowni i autentyczni, a relacja między nimi piękna, choć pełna wahania i niepewności. Więź rodząca się między Holly i opiekunką może wycisnąć z oczu łzy, a cała książka naprawdę skłoni do wewnętrznej analizy.

— Nie dasz mi nawet szansy, bo myślisz, że spowodowałam wypadek, który był twoją winą?
— Elodie, sam fakt, że nadal wierzysz w swoją niewinność, pokazuje, że możesz cierpieć na urojenia. Nie jest to cecha pożądana na tym stanowisku.

Z całego serca polecam wam Park Avenue! Premiera już pierwszego września, a tymczasem możecie kupić książkę w przedsprzedaży.

Ocena 9/10


Dziękuję wydawnictwu Editio oraz grupie Helion za udostępnienie e-booka do recenzji.


 

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej