Siedem śmiertelnych cierni Amber Hamilton to historia, która od pierwszych stron zapowiada się bardzo obiecująco. Mamy mroczne królestwo, zakazaną magię, akademię pełną sekretów i bohaterów uwikłanych w polityczne oraz magiczne intrygi. Brzmi jak idealny przepis na wciągające fantasy – i momentami faktycznie takim jest.
Nawiązania do znanych historii
Podczas lektury nietrudno wyłapać delikatne nawiązania do znanych historii, w tym motywy kojarzące się z Królewną Śnieżką. Równocześnie bardzo mocno wyczuwalny jest klimat Dramione – Roze Roquelart przypomina aroganckiego, uprzywilejowanego Draco Malfoya, natomiast Viola Sinclair ma w sobie coś z inteligentnej, zasadniczej Hermiony. Sama Akademia Vandenberghe również budzi skojarzenia z Hogwartem: podział na domy, pokoje wspólne i niektóre sceny sprawiają wrażenie znajomych, choć osadzonych w mroczniejszym świecie.
Styl
Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Mimo pozornie młodzieżowej formy pojawiają się też krwawe, brutalniejsze momenty, które nadają historii cięższego tonu i przypominają, że stawka jest naprawdę wysoka – tu magia oznacza wyrok śmierci.
Na plus zdecydowanie zasługują plot twisty. Kilka z nich potrafi zaskoczyć, a ten finałowy jest zdecydowanie najmocniejszym punktem książki i zostawia czytelnika z poczuciem, że nie wszystko było takie oczywiste, jak się wydawało.
Relacja
Niestety, historia nie jest pozbawiona wad. Największym problemem okazuje się relacja Violi i Roze’a. Przejście od wzajemnej nienawiści do miłości następuje zdecydowanie zbyt szybko i bez solidnego uzasadnienia. Trudno wyczuć między nimi chemię, a uczucie, które miało być osią fabuły, sprawia wrażenie wymuszonego. Dodatkowo bohaterowie momentami zachowują się dość infantylnie, co kłóci się z powagą sytuacji, w jakiej się znajdują.
Sama Viola, choć przedstawiona jako osoba inteligentna i utalentowana, często podejmuje decyzje, które przeczą temu wizerunkowi. To sprawia, że jej postać bywa frustrująca, zwłaszcza gdy potencjał bohaterki aż prosi się o lepsze wykorzystanie.
Podsumowanie
Siedem śmiertelnych cierni to książka z ogromnym potencjałem – ciekawy świat, mroczna magia, akademia pełna sekretów i intryg. Niestety wszystko dzieje się zbyt szybko, przez co emocje i relacje nie mają czasu odpowiednio wybrzmieć. To dobra propozycja dla fanów szkolnego fantasy, motywu enemies to lovers i klimatu Dramione, ale czytelnik szukający pogłębionych relacji i logicznego rozwoju bohaterów może poczuć niedosyt.


