- Reklama -

Weekendowa polecajka #12 – „Noce w Rodanthe”

Tego jeszcze nie proponowałam, ale najwyższy czas. Dziś zapraszam do obejrzenia ekranizacji jednej z powieści Nicholasa Sparksa. Noce w Rodanthe to dramat o pięknej i dojrzałej miłości, która połączyła głównych bohaterów. Poleją się łzy, ale będzie też uśmiech, a przede wszystkim miło spędzony czas.

Powieści Nicholasa Sparksa cieszą się dużą popularnością na całym świecie. Jego romantyczne opowieści zapadają w pamięć i podbijają serca. Nic więc dziwnego, że są chętnie ekranizowane. Dziś polecam jedną z nich – Noce w Rodanthe. Będziesz mógł przenieść się na wybrzeże Karoliny Północnej i razem z bohaterami odkrywać prawdziwą miłość.

Garść faktów

Reżyserii podjął się George C. Wolfe. W rolę Paula, statecznego lekarza, wcielił się Richard Gere. Na ekranie towarzyszyła mu Diane Lane jako zmęczona dotychczasowym życiem Adrienne. Światowa premiera odbyła się 26 września 2008 roku, natomiast teraz film jest dostępny na Netfliksie, Amazonie, a także w Apple TV.

Sztorm emocji

Adrienne to matka i zdradzona żona, która próbuje sprostać wyzwaniom życia codziennego mimo zranionego serca. Aby odpocząć od rutyny, zgadza się pomóc przyjaciółce w pensjonacie pod jej nieobecność. Zapowiadający się spokojnie wyjazd zostaje zakłócony, zanim jeszcze Adrienne zdąży opuścić dom, bowiem mąż chce wrócić do niej i dzieci. Kobieta udaje się na wybrzeże Karoliny Północnej, pozostawiwszy mężczyznę bez odpowiedzi.

Jednak po dotarciu na miejsce okazuje się, że i tam bohaterka nie może liczyć na pobyt bez komplikacji. Pomimo zakończonego sezonu letniego pokój wynajmuje Paul, lekarz pragnący odpocząć po stresującym okresie w swoim życiu. Zwykła uprzejmość, którą darzą się jako gość i obsługa, pod wpływem wspólnie przeżytego sztormu zmienia się w kiełkujące uczucie. Co przyniesie im los?

Then you came along and helped me believe in myself again

Dramat Noce w Rodanthe zapada w pamięć, choć nie jest box office’ową furorą. To opowieść o miłości, szukaniu i odkrywaniu siebie, a także rozłące, przemijaniu i śmierci. Idealnie sprawdzi się jako film na wieczór, ale polecam mieć w pobliżu paczkę chusteczek oraz kubek ciepłej herbaty.

Zajrzyj też do poprzedniej weekendowej polecajki.

Weekendowe polecajki #12
Fot. IMDb
Dominika Przybyłek
Podchodzę do życia z uśmiechem na twarzy i radością w sercu. Nie jest to trudne, gdy robi się to, co się kocha. Uwielbiam czytać, pisać, tworzyć grafiki i angażować się w nowe projekty!
- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię