Literatura dziecięca we wrześniu
Historia wynalazków. Moja pierwsza książka o odkryciach
Odnoszę wrażenie, że książki popularnonaukowe dla dzieci są tak ciekawe, że niejeden dorosły będzie czerpał z nich dużą przyjemność. Takich wrażeń spodziewam się po Historii wynalazków, którą wydała we wrześniu Agora. Książka odpowiada na liczne pytania dotyczące urządzeń i sprzętów, których używamy na co dzień, ale czy wiemy, kiedy zostały użyte po raz pierwszy? I jakie stoją za nimi wynalazki?
Historia wynalazków. Moja pierwsza książka o odkryciach to kolejna część serii w ciekawy i piękny sposób prezentującej naukowe zagadnienia. Będzie doskonałą propozycją dla młodych czytelników w wieku 4 – 8 lat, którzy interesują się tym, jak działa świat. Książka została zabawnie i dynamicznie zilustrowana przez Amy Husband
Trollheim
Miałam okazję przeczytać razem z dziećmi pierwszą część przygód przyjaciół z Trollheimu i wzbudziła w nas ogromne emocje i z niecierpliwością wyczekiwaliśmy drugiego tomu serii, która w Norwegii okazała się bestsellerem. Tara, Adam i Tobiasz, tym razem wyposażeni w magiczne artefakty, znów muszą stanąć do walki z siłami Helheimu, które chcą zniszczyć ich miasteczko. Największe zagrożenie przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Ich wychowawczyni zostaje znaleziona martwa, a na jej miejsce pojawia się nowy nauczyciel razem z córką. Czy dzieciom uda się po raz kolejny nie dopuścić do otwarcia wrót wrogiej krainy? Z pewnością będę chciała się tego dowiedzieć.
Przeczytajcie naszą recenzję pierwszej części „Trollheimu”!
Jak trafić do paczki
Jak trafić do paczki to mądra i ciepła opowieść o potrzebie akceptacji ze strony rówieśników. Opowiada o Willow, która zawsze trzymała się odrobinę z boku. Silna więź, która łączyła ją z babcią, wystarczała, by dziewczyna nie czuła się samotna. Kiedy staruszka odeszła, Willow została zmuszona do zdefiniowania na nowo swojego miejsca w świecie. Jej nowi znajomi rzucają coraz bardziej niebezpieczne wyzwania – od drobnych kradzieży, po coraz mniej niewinne zadania. Jak daleko posunie się dziewczyna, by spełnić oczekiwania grupy i zyskać w oczach jej członków? Czy będzie szczęśliwa, jeśli zmieni się dla innych?
O chłopcu, który przeszedł do legendy
Ben Miller pokazał, że ma talent do tworzenia trzymających w napięciu i mądrych opowieści dla dzieci. Mieliśmy okazję poznać kawałek jego twórczości, kiedy ukazała się książka pt.: Jak utknęliśmy w bajce, którą również zrecenzowaliśmy.
Już wkrótce ukaże się kolejna powieść Millera. O chłopcu, który przeszedł do legendy opowiada o Marcusie, który za wszelką cenę chce sprawić, by usunięto go ze szkoły z internatem. Pakuje się w kolejne kłopoty, a podczas jednej z nocnych wypraw budzi giganta o imieniu Crom. Wkrótce okazuje się, że rozzłoszczonych gigantów jest tak dużo, że mogą zagrozić całej ludzkości. Marcus będzie się starał zapobiec katastrofie, jednak to wymaga ogromnej samodyscypliny i zapanowania nad własnym gniewem.
Świecogłosy. Zagubieni i odnalezieni w labiryncie
Na naszej liście wrześniowych polecajek dla dzieci króluje fantasy z elementami magii. Bohaterem kolejnej książki, którą chcielibyśmy polecić, jest jedenastoletni Benjamiah Creek. Chłopiec jest realistą i wierzy w naukę, logikę i siłę rozumu. Jest przekonany, że magia nie istnieje. Ale tylko do czasu, bo nierealny świat wkradnie się do jego życia za sprawą lalki, która może się przekształcać w ptaka. W magicznym świecie Benjamiah weźmie udział w niebezpiecznej misji. Będzie towarzyszył zadziornej i bystrej Elizabelli w poszukiwaniach jej zaginionego brata. Jednocześnie będzie próbował odnaleźć drogę powrotną do domu i prawdę o tym, dlaczego w ogóle się tu znalazł.
Cyryl, gdzie jesteś?
Jeśli wasze dzieci lubią sięgnąć po literaturę pełną absurdalnego humoru, zachęcamy do sprawdzenia książki Cyryl, gdzie jesteś? Błyskotliwa powieść Wiktora Woroszylskiego ma już swoje lata, jednak nadal zupełnie tego po niej nie widać. Opowiada o zwariowanym śledztwie dwunastoletnich bliźniaków, Lutka i Ludki, którzy starają się odkryć, gdzie zniknął Cyryl i kto stoi za serią katastrof nawiedzających ich miasteczko.
Książka nie byłaby jednak tym, czym jest, bez wspaniałych ilustracji Bohdana Butenki, które świetnie komponują się z treścią powieści. Oryginalna szata graficzna odgrywa tu niemniej ważną rolę, niż fabuła.