Strona głównaLiteratura„Bioterapia wczoraj i dziś” – recenzja

„Bioterapia wczoraj i dziś” – recenzja

Wiedza
8
Język
8
Styl
7
Oprawa graficzna
7

Bioenergoterapia to szerokie pojęcie medycyny niekonwencjonalnej, która w dzisiejszych czasach zdobywa coraz większą popularność. Temat jest dość szeroki, znajduje zarówno zwolenników, jak i przeciwników, dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę Bioterapia wczoraj i dziś autorstwa Jerzego Strączyńskiego i w ten sposób zgłębić tajniki tej dziedziny.

CZYM JEST ENERGIA WSZECHŚWIATA?

Według koncepcji elektrodynamicznej teorii życia człowiek jest inteligentnym systemem otwartym, czerpiącym energię z otoczenia. Podczas lektury możemy poznać sposób postrzegania energii życiowej przez wyznawców religii dalekowschodnich. Ciekawym zagadnieniem jest joga indyjska, która przybliża pojęcie tzw. ciał subtelnych i ich powiązania z czakrami energetycznymi. Jak pisze autor, prawidłowe funkcjonowanie tych czakr ma spory wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne człowieka.

od wieków próbowano wyjaśnić fenomen, jakim jest życie. […] w xvii wieku w wyniku rewolucji światopoglądowej przyjęto mechanistyczne założenie traktowane jako pewnik, że wszechświat oraz cała przyroda działają zgodnie z niezmiennymi prawami. zatem człowiek znający te prawa wszystko może przewidzieć. w ten sposób wyeliminowano stwórcę jako siłę sprawczą. ten nowy kierunek zyskał nazwę materializmu. Uważano, że każdy obiekt jest swego rodzaju mechanizmem, który można rozłożyć na części składowe i przeanalizować.

Tak powstał biochemiczny model życia, w którym ludzie sprowadzają się do złożonej fizyczno-chemicznej maszyny oddzielonej od własnej świadomości. A co z duchową częścią? Bioterapia wczoraj i dziś stara się udowodnić, że niematerialna sfera życia również jest ważna. W taoizmie chińskim takie myślenie nazywa się chi, w hinduizmie praną, a w buddyzmie tybetańskim lung. To interesujące modele, według których system energetyczny człowieka to rozbudowane kanały, przez które przepływa energia.

BUJDY I VOODOO?

Wszyscy uzdrowiciele, znani nie tylko na Wschodzie, lecz także w starożytnej Grecji czy Egipcie, to zalążek medycyny holistycznej, którą praktykowali na przykład filozofowie tacy jak Hipokrates. Uznawany za pioniera medycyny, również wierzył w istnienie energii mającej wpływ na życie i zdrowie. Ciężko porównywać ówczesne metody leczenia do dzisiejszych możliwości medycyny naukowej, a jednak żyjemy w czasach, gdzie pewien procent społeczeństwa podaje w wątpliwość naukowe, rzetelne źródła, wierząc jedynie w filmy z żółtymi napisami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: „FABRYKA STRACHU – ZAPOWIEDŹ ZBIORU OPOWIADAŃ IGORA ADAMCZYKA

Nie chcę się jednak rozpisywać na temat poglądów, bo to nie jest tematem książki. Jerzy Strączyński kładzie większy nacisk na teoretyczne przedstawienie zagadnień związanych z bioterapią oraz jej historią. Fakt, że jest napisana w przejrzysty i stosunkowo prosty sposób, ułatwia przyswajanie wiedzy. Najważniejsze aspekty zapisano pogrubioną czcionką, a kluczowe pojęcia są szczegółowo opisane, czasem wsparte przez proste ilustracje i tabelki. W części praktycznej, gdzie możemy przeczytać o technikach leczenia, zamieszczono zdjęcia wraz z opisem postępowania.

W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH

Zaryzykuję stwierdzenie, że każdy pragnie w życiu szczęścia i zdrowia. Bioterapia wczoraj i dziś zakłada, że te dwa czynniki są od siebie zależne. I nieistotne jest, czy ktoś wierzy w uzdrawianie i energetyczne sposoby leczenia. Warto zwyczajnie troszczyć się o swoje zdrowie na każdej płaszczyźnie. Książka przedstawia, jak zmieniło się postrzeganie bioterapii na przestrzeni lat, ale autor jednocześnie wysnuwa śmiałą tezę, że bioenergoterapia funkcjonuje już jako jedna z wielu skutecznych metod terapii i nie neguje konwencjonalnych metod leczenia.

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ?

Można by przypuszczać, że bioenergoterapia stawia pierwsze kroki w Polsce, jednak według autora już od lat 70. paramedyczne metody leczenia dynamicznie się rozwijają. Wciąż jednak nie są akceptowalne na poziomie nauki akademickiej i stworzonego przez nią modelu. Mimo to większość uzdrowicieli i bioenergoterapeutów korzysta z energetycznej koncepcji życia i człowieka, co uważam za pewnego rodzaju dopełnienie klasycznej medycyny akademickiej. Autor pisze, że medycyna naturalna zakłada pewien schemat, według którego choroby najpierw powstają w strefie psychicznej człowieka, a przy tym często mają więcej niż jedną przyczynę. Autor podkreśla również, że przy zdecydowaniu się na terapię energetyczną szczególnie ważne jest wybranie osoby mającej wysokie kwalifikacje w tym zakresie, by zwyczajnie nie paść ofiarą oszustwa.

CZY WARTO PRZECZYTAĆ?

Osobiście zaciekawił mnie fragment dotyczący bezsenności. Terapia opisana w książce bazowała głównie na koncepcji manifestacji i wyciszających ćwiczeniach relaksacyjnych. Zagłębiając się w temat, przeszukałam inne podobne źródła i szczerze mówiąc, jeśli miałabym wybierać między piciem naparów ziołowych a komercyjnymi lekami na bezsenność, mój wybór byłby oczywisty. I właśnie tak polecam traktować lekturę książki Bioterapia wczoraj i dziś. Dla wielu ludzi życie w zgodzie z naturą to codzienność i styl życia, jak chociażby wegetarianizm. Skreślanie czegoś, co poznało się wyłącznie z jednego źródła, jest jak odłożenie książki na półkę po zobaczeniu okładki. Czasem warto ją otworzyć.


Jeśli zaciekawił Cię temat energii kosmosu, przeczytaj również recenzję „Magii księżycowej.

Aneta Kolesińskahttps://www.wattpad.com/user/xxAneKo
Bezpośrednia, zakręcona, ciekawa świata autorka. Na Wattpadzie znana ze swoich osobliwych recenzji, z nutą humoru i arogancji.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię