Kilka ziół, które warto mieć na te gorsze dni

Jesienna chandra trwa już zdecydowanie za długo, prawda? Niebawem lato, a zmartwień zamiast ubywać to przybywa, mam rację? Nie lekceważ tego, warto zasięgnąć pomocy specjalisty. Obecnie jednak jest to zadanie raczej trudne, dlatego też chcę pokazać Ci kilka ziół, które trzymają moje nerwy na wodzy, czy też pobudzają do działania.

Kilka ziół dla lepszego samopoczucia
Nie będzie tu jednak meliski, poszukamy czegoś ciekawszego. Na wstępie jeszcze zaznaczę, że jest to artykuł pisany przez pasjonata, proszę się nie sugerować tylko tą wiedzą, a i nie zastąpię tej wizyty u lekarza. Szczególnie, że podane zioła, mogą dla niektórych być szkodliwe. Wszystko rozumiesz? No to zaczynajmy!

Yerba mate

Od czego mogłem zacząć, skoro pisząc rano ten artykuł stało przede mną matero z naparem? Yerba oczyszcza umysł, podkręcając jego obroty, znosi zmęczenie zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Jest idealna na ciężkie, deszczowe poranki. Sprawdza się także przed spacerem. Pomimo pobudzenia, które potrafi trzymać 8 godzin, nie rozdrażnia. Powiedziałbym nawet, że uspokaja, czy bardziej – wprowadza harmonię. Nie każdemu jednak podchodzi yerba mate, o czym zdecydowanie zrobię osobny artykuł, w którym opiszę yerbę smakującą jak świeżo mielona kawa.

Szyszki chmielu

Tak, to ten sam ancymon, który nadaje smaku goryczki w piwie. Jedni go kochają, inni nienawidzą, ale jedno jest pewne – działa. I to jak! Rozdrażnienie, stres, nerwowość, czy jeszcze jakieś inne słowo określające stan w jakim często bywasz? Chmiel nie usypia aż tak, usuwa bardziej problem i pozwala odpocząć zszarganym nerwom wprowadzając Cię w bardziej błogi stan. Coś jest na rzeczy, bo chmiel i konopie indyjskie (marichuanę) łączy dosyć sporo. Nawet dawniej, przez botaników, były wrzucane do jednej grupy roślin zwanych „Cannabinaceae”. I może na tym skończę ten punkt, bo jeszcze mnie zdejmą.

Damiana

Taa, pośmieszkujmy, w końcu to ziele autora. Ziele Damiana, bo o nim mowa, nie usypia, lecz uspokaja, jednocześnie dodając nieco energii. Poprawia też samopoczucie, czy reguluje gospodarkę hormonalną organizmu. Co więcej, oczyszcza organizm i wpływa na libido. W końcu to też jakaś metoda na zły nastój i nerwy!

Goku kola (wąkrota azjatycka)

To mój najnowszy nabytek, który zaplątał się w ogromnym zamówieniu (prawie 6 kg yerby i ziół) tylko dlatego, że był nawet tani. Jednakże rzut oka na właściwości zadecydował, że nie będzie leżał i raczej szybko zamówię kolejną paczkę. Stosowana jest w medycynie indyjskiej. Ma zmniejszać niepokój czy zapobiegać depresji. Medycyna Chińska nieśmiało dodaje, że prócz tego jest środkiem usuwającym psychiczne i fizyczne zmęczenie. Poprawia również koncentrację i pamięć.
Każde z wymienionych tu ziół ma więcej zastosowań, ja skupiłem się tylko na tych, które wpływają na zdenerwowanie i podobne stany. Stosuj ww zioła rozważnie, czytaj etykiety i jak pisałem na początku – nie zastąpi Ci to wizyty u lekarza (chociażby, by się dowiedzieć, czy możesz pić takie zioła, przy swoim leczeniu).


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *