Strona głównaRecenzje książek i komiksówBiografie"Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach" Katarzyna Rij, Jerzy A. Wlazło

„Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach” Katarzyna Rij, Jerzy A. Wlazło

Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach to fascynująca opowieść o życiu polskiego artysty, który zyskał sławę w Stanach Zjednoczonych, a został zapomniany w naszym kraju. Katarzyna Rij i Jerzy A. Wlazło swoją książką próbują przypomnieć nam historie wybitnego rzeźbiarza, malarza i projektanta Lubomira Tomaszewskiego. 

Łowca, Lubomir Tomaszewski
Łowca, Lubomir Tomaszewski

Lubomir Tomaszewski, kim był?

Lubomir Tomaszewski znany jest w Polsce jako projektant ceramicznych figurek dla fabryki w Ćmielowie. W latach 50. I 60. jego dziełka zdobiły niemal każdy dom, a dziś nadal nie wychodzą z mody i są traktowane jak pełnoprawne dzieła sztuki. Jednak dorobek  twórcy to nie tylko ceramiczne ludziki i czajniki. Za oceanem znany jest jako rzeźbiarz ruchu, artysta nowego nurtu- emocjonalizmu.

Lubomir Tomaszewski mówił o swoich pracach:

Moja sztuka to spowiedź do ludzi. Niczego nie udaję, nie staram się nikomu zaimponować. To, co robię od wielu lat w kreacji artystycznej, nigdy nie było odliczone na tani skandal, aby zaistnieć. Nigdy nie chodziło mi o ściągnięcie uwagi krzykiem, wolę cicho szeptać do ucha widza.

Trzech w deszczu, Lubomir Tomaszewski
Trzech w deszczu, Lubomir Tomaszewski

Ameryka

Przybył do Stanów bez planu na życie. Miał parę dolarów w kieszeni i wielki talent w rękach i głowie. Spacerując nad rzeką i rozmyślając, zauważył ciekawy kamień. W jego dziwnym kształcie zobaczył zarys sowy. Zabrał otoczak ze sobą do wynajmowanego pokoju, obgotował go i dorobił metalowy łebek z kawałka porzuconego złomu. Zaniósł tak przygotowane zwierzątko do galerii sztuki. Okazało się, że to był kamień milowy na drodze jego kariery. Kamienne sówki zachwyciły kolekcjonerów sztuki i Lubomir mógł sobie pozwolić na rozpoczęcie spokojnej pracy twórczej w Ameryce. Zaczął również wykładać na uniwersytecie w Bridgeport na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego.

Bez pośpiechu, Lubomir Tomaszewski
Bez pośpiechu, Lubomir Tomaszewski

Ogień

W Stanach Zjednoczonych Lubomir rozpoczął nowy etap swojej twórczości. Przede wszystkim głównymi elementami jego rzeźb stały się tworzywa naturalne, kamienie i kawałki drewna. Dodawał do nich elementy metalowe, układał w kompozycje, a wreszcie zainteresował się możliwością wykorzystania ognia. Opalał kawałki drewna, nadając im kształt, wywołujący trudne do opisania emocje. Rozpoczął też wykonywanie prac malarskich, jednak zamiast farb używał dymu. Ogień stał się jego głównym narzędziem pracy.

Ogień w oczywisty sposób nadaje drewnu naturalną, a przecież surową ekspresję, wyzwalając jednocześnie i w twórcy i w odbiorcy silne emocje, poczucie straty i zniszczenia. To dlatego technika palonego drewna tak doskonale nadaje się do opowiedzenia o tragediach, o zbrodni, o wojnie…

Ekspresyjny taniec, Lubomir Tomaszewski
Ekspresyjny taniec, Lubomir Tomaszewski

Kiedy malował dramat, malował ogniem. Kiedy opowiadał o czymś przerażającym, malował dymem. Takim gęstym jak smoła, jak ten kłębiący się wokół dwóch budynków, w których każdego dnia pracowało pięćdziesiąt tysięcy ludzi.

Wyjście z kanału, Lubomir Tomaszewski
Wyjście z kanału, Lubomir Tomaszewski

Książka jako przedmiot

okładka, materiały prasowe
okładka, materiały prasowe

Wydawnictwo Agora daje nam do ręki prawdziwy majstersztyk w dziedzinie biografii artystów. Za świetnie zaprojektowaną okładką, przedstawiającą nam portret Lubomira Tomaszewskiego skrywa się szczegółowo dopracowana historia losów rzeźbiarza. Widać, że autorka i autor włożyli ogrom pracy, żeby zarysować ówczesną rzeczywistość, w rezultacie czytelnik czuje się stabilnie osadzony w omawianych wydarzeniach. Pisarze nie szczędzą nam też fragmentów opisów z archiwów oraz cytatów, więc możemy się dowiedzieć, jak omawiany był dorobek Tomaszewskiego w Polsce i na świecie. Znajdziemy tu również analizę dzieł uzupełnioną fantastycznymi reprodukcjami. Podoba mi się ilość rycin z kolorowymi fotografiami, która sprawia, że nie potrzebujemy sięgać po dodatkowe albumy, żeby mieć wyobrażenie o działalności twórczej artysty.

Śpiewaczki, Lubomir Tomaszewski
Śpiewaczki, Lubomir Tomaszewski

Feministycznym okiem o biografii Lubomira Tomaszewskiego

Cieszy mnie, że Portret w płomieniach stworzony w duecie przez Katarzyne Rij i Jerzego A. Wlazło jest napisany językiem współczesnym. Godne uwagi jest to, że autor i autorka bogato używają feminatywów, nie boją się stosowania takich form jak „członkini”. W obszernym wprowadzeniu zawierającym historyczne fakty i opisującym lata wojny i doświadczenia z powstania warszawskiego, kobiety i mężczyźni są potraktowani z równą uważnością. Dzięki temu poznajemy przy okazji portrety wyjątkowych kobiet, czyli siostry Lubomira Jadwigi oraz jego matki Lucyny.

Tancerka, Lubomir Tomaszewski
Tancerka, Lubomir Tomaszewski

Lubomir Tomaszewski składał hołd pięknu świata, a jego zachwyt nad fizycznym aspektem kobiecości widać wyraźnie w zamiłowaniu do baletu i w zaprojektowanych przez niego serwisach do kawy. W przeciwieństwie do roznegliżowanych portretów uważam, że ten serwis jest niemal czułym opisem cielesności.

Serwis Dorota, Lubomir Tomaszewski
Serwis Dorota, Lubomir Tomaszewski

Serwis Dorota

Projektując serwis Dorota, Tomaszewski zerwał zasłonę pruderyjnego tabu. Kobieta daje życie. Woda jest podstawą życia. Oczywiste połączenie, które w jego porcelanie otrzymuje kształt erotycznego imbryka do kawy. Zapach to najsilniejszy afrodyzjak. Jakże wulgarnie w tym opisie zabrzmi słowo „mlecznik”. Zwykły pojemniczek na mleko do kawy. Porcelana Tomaszewskiego nadała mu kształt kobiecej piersi. Cukiernica skrywa słodycz rozchylonych ud.

Fragment książki, opis serwisu Dorota.

„Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach”. Jerzy A. Wlazło, Katarzyna Rij, Wydawnictwo Agora to świetna publikacja, którą polecam wszystkim, nie tylko znawcom sztuki.


Przeczytaj recenzje Rozmowy z seryjnymi mordercami. 

Polecane recenzje

Halszka Witkowska o samobójstwie w książce „Życie mimo wszystko”

Życie mimo wszystko. Rozmowy o samobójstwie to przejmujący wywiad z Halszką Witkowską przeprowadzony przez...

„Ptaszek w klatce” – recenzja książki Katarzyny Żwirełło

W kwietniu tego roku mieliśmy przyjemność objąć patronatem nową powieść Katarzyny Żwirełło. Nie minęło...

„Urokliwe koszmary” – Czym zaskoczy nas Igor Adamczyk?

Igor Adamczyk nie zatrzymuje się nawet na chwilę. Niemal dziewięć miesięcy po premierze Fabryki Strachu z...

1 KOMENTARZ

  1. Także szczerze polecam.
    Nic ująć! Mogę tylko dodać, że to biografia nie tylko artysty, ale i człowieka uwikłanego w trudną polską historię. Czyta się ją jak fascynującą powieść.
    A moją uwagę, i szacunek, zwróciło rzetelne udokumentowanie opisywanych faktów (bogata bibliografia!).
    Warto „przywrócić” Polsce Tomaszewskiego, bo za oceanem zdobył uznanie i sławę, a u nas jest kojarzony, a raczej był, tylko z ćmielowskimi figurkami…

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Kryteria oceny książki

okładka
10
fabuła
8
tematyka
8
styl
6
ilustracje
10
Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach to fascynująca opowieść o życiu polskiego artysty, który zyskał sławę w Stanach Zjednoczonych, a został zapomniany w naszym kraju. Katarzyna Rij i Jerzy A. Wlazło swoją książką próbują przypomnieć nam historie wybitnego rzeźbiarza, malarza i projektanta Lubomira Tomaszewskiego. Lubomir Tomaszewski, kim..."Lubomir Tomaszewski. Portret w płomieniach" Katarzyna Rij, Jerzy A. Wlazło