Strona głównaCiekawe„Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki” – kłopotów ciąg dalszy

„Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki” – kłopotów ciąg dalszy

Już po raz kolejny dzięki Wydawnictwu Kobiecemu miałam okazję przeczytać o przygodach Kelly i jej przyjaciół. Także i tym razem bohaterom przyjdzie zmierzyć się z Boboludem, ale ten okaże się znacznie potężniejszy i przebieglejszy od poprzedniego. A jak im poszło, dowiecie się, czytając Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki!

Joe Ballarini powraca, a wraz z nim łowcy potworów! Autor ponownie przenosi czytelnika w sam środek akcji, nie szczędząc zabawnych sytuacji i nowych stworów do pokonania. Aż trudno uwierzyć, że recenzję pierwszego tomu, którą możecie przeczytać na naszym portalu, pisałam już ponad rok temu.

Jak to się zaczęło?

W Halloween życie Kelly zmieniło o 180 stopni. Podejmując się opieki nad małym Jacobem, nie spodziewała się, że to nie będzie zwyczajna noc. Nagle okazało się, że potwory istnieją naprawdę, a na domiar złego porwały jej podopiecznego! Aby go odzyskać, dziewczyna musi zmierzyć się ze stworami, pragnącymi pogrążyć świat w mroku. Na szczęście na pomoc przychodzą jej babysitterzy, którzy – ku jej zaskoczeniu – są nie tylko paczką dziwaków. Wspólnie udaje im się pokonać przywódcę potworów – Grand Guignola. Jednak to nie koniec kłopotów Kelly.

Kłopotów ciąg dalszy

Nastolatka naraziła się tym zwycięstwem innym Boboludom, którzy teraz pragną pomścić zmarłego brata. Tym razem jej przeciwnik jest znacznie sprytniejszy i potężniejszy. Zarówno najbliższym Kelly, jak i całemu miastu grozi niebezpieczeństwo, a ona traci kolejnych sprzymierzeńców. Czasem jednak pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony.

Pajęcza sieć rozprzestrzenia się, ale Kelly nie podda się tak łatwo. Tylko dlaczego jej przeciwnikiem muszą być właśnie pająki?

Pora, żebyś zrozumiała, Kelly, że teraz z wszystkich zakamarków wylezie więcej potworów niż kiedykolwiek i będą próbowały skrzywdzić ciebie i tych, których kochasz.

Granice wyobraźni

Tym, co od razu skradło moje serce, gdy tylko dostałam Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki, była wspaniała okładka. Nie tylko rozpaliła moją ciekawość, ale także pobudziła wyobraźnię. Dlatego też trudno było mi się pogodzić z brakiem ilustracji Vivienne To, które urozmaicały treść pierwszego tomu. Podejrzewam, że w ten sposób książka ma szansę trafić do szerszego grona czytelników, jednak ja odczuwam niedosyt.

Czytaj także: Najlepsze kreskówki z dzieciństwa, do których wrócisz ze swoim dzieckiem

Godna kontynuacja

Nie będę ukrywać, że seria Joego Ballariniego pochłonęła mnie bez reszty. Choć nie znajduję się w przedziale wiekowym, do którego jest skierowana, to z niecierpliwością czekam na kolejne tomy Polowania na potwory. W tym ponownie przenosimy się do miasteczka powoli pogrążającego się w mroku, z którego wychodzą potwory. Nowe paskudy i nowy przeciwnik, ale wciąż ta sama niezawodna drużyna babysitterek.

Czasem jednak miałam lekki przesyt postaciami, które pojawiły się w książce. Choć bohaterowie byli różnorodni i ciekawi, to myślę, że za wielu z nich Ballarini próbował postawić bliżej centrum wydarzeń. Poza tym autor dostarczył nam kolejną dawkę paskudnych stworów, a także dopilnował, aby kontynuować i rozwinąć rozpoczęte wcześniej wątki. Mieliśmy okazję lepiej poznać Victora, czyli krasza Kelly, oraz zwyczaje i zasady stowarzyszenia babysitterek.

Aby pomóc potworom, musimy wyplenić z tego świata jedynego szkodnika, który od zawsze stoi nam na drodze: babysitterki.

Dobro vs. zło w potwornej odsłonie

Ballarini zapowiedział już następny tom serii i tym razem będziemy podążać śladami kolejnego Boboluda na wyspę, by uwolnić porwane dzieci. Natomiast na Netfliksie dostępna jest ekranizacja pierwszej części: Poradnik Łowczyni Potworów. Z pewnością będę wypatrywać filmowych adaptacji dalszych przygód Kelly.

Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki to opowieść dla starszych i młodszych. Zaskakujące zwroty akcji, pełne humoru wpadki i przy okazji odrobina pierwszej miłości zachwycą zarówno chłopców, jak i dziewczynki. Seria nie tylko wciąga, ale także bawi i pobudza wyobraźnię.

Trzeba tylko pamiętać, że towarzystwo krasza w pracy jest niedozwolone!


A jeśli szukasz więcej książek dla dzieci, koniecznie sprawdź naszą recenzję Tajemnicy szopy pod Wigrami.

Polecane recenzje

„The Love Hypothesis” fenomenem roku? – recenzja

The Love Hypothesis Ali Hazelwood to zabawny romans, który umili wam nawet najsmutniejszy wieczór....

„Czarna owca medycyny” – co ma na myśli Lieberman?

Gdy zobaczyłam Czarną owcę medycyny Jeffreya A. Liebermana na półce mojej przyjaciółki, od razu...

„All Of Your Flaws” przypadek czy przeznaczenie?

Pierwsza część, Flawless zachwyciła mnie. Z pewnością jest to książka, do której kiedyś, może nawet...
Dominika Przybyłek
Dominika Przybyłek
Podchodzę do życia z uśmiechem na twarzy i radością w sercu. Nie jest to trudne, gdy robi się to, co się kocha. Uwielbiam czytać, pisać, tworzyć grafiki i angażować się w nowe projekty!

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię

Kryteria oceny książki

Okładka
9
Fabuła
9
Bohaterowie
8
Klimat
10
Wątek główny
9
Wątki poboczne
9
„Polowanie na potwory. Bestie i bystrzaki” – kłopotów ciąg dalszyJuż po raz kolejny dzięki Wydawnictwu Kobiecemu miałam okazję przeczytać o przygodach Kelly i jej przyjaciół. Także i tym razem bohaterom przyjdzie zmierzyć się z Boboludem, ale ten okaże się znacznie potężniejszy i przebieglejszy od poprzedniego. A jak im poszło, dowiecie się, czytając Polowanie...