Strona głównaRecenzje książek i komiksówMangaRecenzja „Kuroshitsuji” – piekielnie dobra manga

Recenzja „Kuroshitsuji” – piekielnie dobra manga

Fabuła
10
Styl
8
Bohaterowie
8
Kreska
10
Emocje
9

Mangi to japońskie komiksy, które cieszą się sporym uznaniem nie tylko wśród młodzieży, dorośli również chętnie po nie sięgają. Są zwykle utrzymane w klimatach japońskiego folkloru. Czerpią garściami z pokaźnych legend i mitologii shintō, choć opowiadają często także o codziennym życiu w ułożonym japońskim społeczeństwie. Warto jednak sięgnąć też po takie tytuły, które pozornie z Japonią mają znacznie mniej wspólnego. Kuroshitsuji autorstwa Yany Toboso to manga, dzięki której przeniesiemy się w sam środek wiktoriańskiej Anglii. Do posiadłości, w której kamerdynerem jest… demon.

Manga Kuroshitsuji powstała w 2006 roku, a jej rozdziały publikowane są na łamach czasopisma Gekkan GFantasy. Pierwszy raz w Polsce ukazała się w 2011 roku pod szyldem wydawnictwa Waneko. Od tamtej pory wydano trzydzieści tomów Mrocznego kamerdynera. Sam komiks doczekał się kilku serii anime, filmów i musicali. Co sprawia, że tytuł ma tak dobre przebicie i grono fanów?

WIKTORIAŃSKI SZYK

Fabuła mangi początkowo wydaje się prosta. Londyn, rok 1888. Ciel Phantomhive to trzynastoletni hrabia zarządzający popularną firmą produkującą zabawki i słodycze. Tragiczne wydarzenia z przeszłości sprawiły, że został sierotą, która na swoich barkach musi dźwigać obowiązki szlachcica. Domostwo rodu Phantomhive skrywa sekret, jakim jest tytułowy mroczny kamerdyner – Sebastian.

Ciel to inteligentny i dojrzały chłopiec. Szybko odkrył, że tajemniczy pożar i śmierć jego rodziny oraz całej służby nie była wypadkiem. Zawiera więc faustowski pakt z demonem, który przysięga mu wierność i lojalność, a w zamian za duszę Ciela obiecuje dokonać zemsty na tych, którzy zabili jego rodzinę. I to właśnie Sebastian, na co dzień prezentujący dostojność, perfekcję i elegancję, jest głównym czynnikiem popularności tego tytułu.

PIES KRÓLOWEJ I PIEKIELNIE DOBRY LOKAJ

Główni bohaterowie to dość niecodzienny duet. Arogancki, rozpieszczony nastolatek z przepaską na oku traktuje swojego lokaja demona z pogardą – to główny zarys ich relacji. I choć sam Ciel często może irytować swoim stosunkiem do świata i ludzi, jego postać od początku miała spory potencjał. Głębia jego charakteru oraz motywy, jakimi się kieruje na co dzień, idealnie odzwierciedlają jego istnienie w świecie angielskich salonów, do którego nigdy nie miał należeć. Jest zakłamanym i cwanym hrabią, który na polecenie królowej rozwiązuje mroczne i niebezpieczne sekrety nadprzyrodzonego świata.

Sebastian, jako jego sługa, cierpliwie czekający na dzień zapłaty, jest głównym filarem popularności mangi. Niejednokrotnie zaskakuje perfekcją i skutecznością, zarówno w wykonywaniu obowiązków kamerdynera, do których należy chociażby polerowanie srebrnych sztućców, jak i w obronie swojego panicza Ciela na przykład przed porywaczami, często przy użyciu tychże sztućców.

GROTESKOWY TANIEC KOMEDII

Mangi mają swój specyficzny styl oraz klimat, który rządzi się własnymi prawami. I tak jak w klasycznej literaturze ukazanie dostojnego i dumnego arystokraty przebranego za debiutującą na salonach pannę czy postaci Boga śmierci z piłą mechaniczną nie wyglądałoby naturalnie i wiarygodnie, tak w mandze, gdzie liczą się rysowane emocje oraz komediowe gagi, takie zabiegi stanowią ważny element. Yana Toboso znana jest z twórczości mang o tematyce homoseksualnej, pojawiających się w popkulturze japońskiej pod nazwą yaoi. I oczywiście w Kuroshitsuji znajdzie się kilka scen nawiązujących do jej zamiłowania do tego gatunku. Sam tytuł nigdy nie był nastawiony na taką relację Ciela i Sebastiana. Fani (częściej fanki) dostają jednak sporą dawkę niewinnego fanserwisu. I nie ukrywajmy, w mangach nie tylko fabuła jest ważna, mają one też cieszyć oko. A większa część postaci w mandze niewątpliwie stanowi wizualną ucztę.

Sam klimat i styl humoru to mieszanka groteski oraz infantylności. Bohaterowie są skrajni w swoim zachowaniu i momentami mocno przerysowani. Ich reakcje i sposób bycia niejednokrotnie prowadziły fanów do wielu interpretacji. Powstaje wiele fanowskich ilustracji, komiksów czy opowiadań fan fiction o wzajemnych relacjach bohaterów zarówno mangi, jak i anime. Co oczywiście zdarza się w przypadku niemal każdego tytułu, jednak Kuroshitsuji to istna kopalnia dla fandomu. Jednym z głównych winowajców takiego odbioru jest Shinigami, Bóg Śmierci o imieniu Grell, który zachowuje się jak stereotypowa fanka młodzieżowego boysbandu, wymachując kosą na lewo i prawo. Sam wygląd jego narzędzia do odbierania dusz śmiertelnikom jest czystym absurdem komediowym.

CZARNO BIAŁY ŚWIAT PEŁEN BARW

Choć sama historia ma iście angielski, wyrafinowany styl i arystokratyczny przepych, od pierwszych stron komiksu można poczuć zamiłowanie japońskich twórców do tematyki mitologicznych demonów zwanych youkai. Tradycyjna, ludowa otoczka również stanowi ważną część tytułu. Manga wiele razy po cichu nawiązuje do kultury japońskiej, jednak motywem przewodnim zdecydowanie jest klimat dziewiętnastowiecznej Anglii, zmagającej się wówczas z wieloma problemami. I tu mamy spore pole do popisu.

Manga stanowi zlepek różnych inspiracji, nie ogranicza się tylko do jednej osi fabularnej, jaką jest zemsta Ciela na winowajcach swojej tragedii. Ma wiele wątków i osobnych historii, które rozwijały się na przestrzeni trzydziestu tomów. Oprócz tego to bardzo różnorodna mieszanka narodowościowa i kulturowa, o czym może świadczyć choćby obecność hinduskiego księcia, chińskiego handlarza opium bądź niemieckiej wynalazczyni. Klasyczne dzieła czy wydarzenia również stanowią sporą część inspiracji, bo oprócz opowieści o typowej angielskiej szkole dla arystokratów możemy znaleźć w tytule również adaptację historii Kuby Rozpruwacza, nawiązanie do Titanica czy takie postacie jak Arthur Conan Doyle. To wszystko w otoczeniu tajemniczych zagadek oraz spraw kryminalnych, których nawet Scotland Yard nie potrafi rozwiązać, daje nam świat pełen barw, w którym mrok i niepokój wylewa się na strony i miesza z typowym, japońskim humorem.

KRESKA PEŁNA EMOCJI

W mangach, oprócz dobrego pomysłu, liczy się również wykonanie. Yana Toboso należy do czołówki współczesnych mangaków. Jej pewna, klimatyczna kreska, która nadaje bohaterom charakteru, sprawia, że można zakochać się w jej ilustracjach od pierwszego wejrzenia. Zarówno detaliczne, pełne emocji sceny, jak i niedbałe, humorystyczne elementy uproszczonej mimiki są rysowane z gracją i kształtną figlarnością. Choć w Kuroshitsuji pojawia się sporo krwawych oraz brutalnych scen, zawsze mają w sobie coś zniewalającego. Również elementy świata przedstawionego, takie jak architektura czy wyszukana garderoba, stoją na wysokim poziomie i jednocześnie widać w nich charakterystyczny, groteskowy styl autorki.

Czytaj także: Najlepsze animacje i bajki anime dla dzieci – TOP 5

Manga trzyma w napięciu, przeraża i bawi, co według mnie jest połową drogi do sukcesu. Drugą jej część stanowią moralny przekaz i problematyka. W Kuroshitsuji można odnaleźć trudne i emocjonalne tematy. Narracja momentami pożera wszelkie dobre uczucia, zostawia po nich niepokój oraz strach, a czasem daje odetchnąć, pozwala roześmiać się pełnym głosem i rozczulić. Zwroty akcji są tu na porządku dziennym, a różnorodność postaci oraz tematyki sprawia, że mogę polecić Wam ten tytuł bez cienia wątpliwości.


Jesteście fanami japońskich animacji? Koniecznie sprawdźcie Top 5 filmów anime!

Aneta Kolesińskahttps://www.wattpad.com/user/xxAneKo
Bezpośrednia, zakręcona, ciekawa świata autorka. Na Wattpadzie znana ze swoich osobliwych recenzji, z nutą humoru i arogancji.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię