- Reklama -

Squid Game – brutalność dobrze się sprzedaje

Squid Game, brutalny koreański serial Netflixa, podbił serca fanów. Odkąd pojawił się w serwisie we wrześniu, nie spada z piedestału popularności. Co więcej, motyw ukazany w tej produkcji powielają serwisy społecznościowe z TikTokiem na czele. Jak widać, brutalność i agresja są obecnie w modzie, a marketing szeptany działa lepiej niż droga reklama.

O  czym opowiada Squid Game?

Serial wyreżyserowany przez Hwanga Dong-hyuka opowiada historię ludzi z marginesu społecznego. Zbyt biedni, aby żyć godnie. Zbyt pogubieni, aby odbić się od dna. Poznajemy historię ludzi zadłużonych, niemających perspektyw na dobry byt. Jedynym wyjściem jest drastyczna zmiana życia, wygrany los na loterii — i tu z pomocą przychodzi tajemniczy gracz. Wykorzystuje zafascynowanie ludzi grami, aby zwabić ich do zabawy, z pozoru niewinnej. Kto by pomyślał, że w życiu nie ma nic za darmo, a grę ukończysz tylko jako wygrany lub martwy?

Squid Game

Główny bohaterem Squid Game jest Gi Hun. Jawi się on jako typowy nieudacznik — rozwodnik, który nie ma czasu spotkać się z córką, mimo że nie pracuje (wspominał, iż dorabia jako szofer, ale wątek ten nie był nigdy zobrazowany). Utrzymuje go schorowana i biedna matka, której bohater nie docenia — każe jej przestać narzekać i kradnie pieniądze z konta, aby roztrwonić je na wyścigach i automatach. Zdecydowanie nieidealny syn.

Gi Hun dołącza do gry. Tonie w długach i przeniósł już prawa cielesne na kogoś innego — co mu szkodzi zagrać w parę gier z dzieciństwa? Kiedy decyduje się wstąpić w szeregi graczy, nie kieruje nim szczególna motywacja do zmiany swojego życia, a jedynie pieniądze. Te, które miały być łatwe do zdobycia. Raczej nie dziwi fakt, że podczas kolejnych rozgrywek każdy z graczy przechodzi metamorfozę, niekoniecznie w dobrym kierunku. Nie można ufać najbliższym przyjaciołom. Trudno powiedzieć, że Squid Game to wspaniałe dzieło, ale z pewnością trafnie obrazuje pogoń za pieniądzem, która rozgrywa się każdego dnia.

pieniądze do wygrania w Squid Game

 W tych czasach, brutalność się sprzedaje

Koncepcja serialu oraz część scenariusza powstała już 10 lat temu. Jednakże, realia ówczesnego świata oraz mentalność ludzi nie sprzyjała zobrazowaniu tak brutalnego serialu. Nikt nie chciał zrealizować pomysłu reżysera na krótkometrażowy film Czerwone, zielone. Zadziwiające więc, że świat na tyle się zmienił, że brutalność i agresja doskonale wpasowują się w naszą codzienność.

Każdy, kto oglądał Squid Game, przyzna, że to serial bardzo brutalny. Dziesiątki graczy giną w jednej rundzie. Na początku każdy jest zdruzgotany mechanizmami gry, ale z każdą kolejną rozgrywką zaczyna panować powszechna znieczulica, a uczestnicy są coraz bardziej nastawieni na wygranie. Są zdolni sami eliminować siebie nawzajem, byle zyskać główną wygraną. Jest to szokujące tym bardziej, że większością głosów mogą w każdej chwili wyjść, wrócić do własnego świata. Tylko że powrót wiąże się z życiem w biedzie, bez żadnych zmian.

Serial ukazuje realia współczesnego świata, aczkolwiek w przesadzony sposób. Odwołuje się do biedy panującej w Korei Południowej. Mieszkańcy nie są w stanie wybrnąć ze złej sytuacji finansowej. Kto wie, czy tak zdesperowany człowiek nie skorzystałby z szansy na polepszenie swojego bytu? Z drugiej strony — jakim człowiekiem stałby się po wygranej, gdy podczas gry był świadkiem tak brutalnych morderstw? Wygrany musi być sprawcą co najmniej kilku z nich, nawet wbrew sobie.

sala graczy

Czy Squid Game słusznie okrzyknięto hitem Netflixa?

Zarówno Bridgertonowie, jak i Wiedźmin, które to seriale okazały się najpopularniejszymi tytułami na Netflixie, zostały pokonane przez najnowszy serial Squid Game. Koreńska produkcja osiągnęła rekord platformy — obejrzano ją na 111 mln kont (nawiasem mówiąc, przez co najmniej 2 minuty).

Opowieść o krwawych grach dla dzieci jest najchętniej oglądana — czy zasłużenie? Co sprawia, że serial przyciąga widzów? Oczywiście brutalność, agresja i, trzeba przyznać, oryginalny pomysł. To właśnie niesztampowa koncepcja sprawia, że Squid Game jest serialem chętnie odtwarzanym przez widzów. W dodatku, w przypadku serialu doskonale sprawdza się koncepcja marketingu szeptanego — widzowie sami sobie polecają ten tytuł, a w mediach społecznościowych nie brakuje wycinków z kolejnych odcinków. A wszyscy doskonale wiemy, że ludzie to istoty bardzo ciekawe, boimy się, że coś nas ominie.

Tak naprawdę serial wzbudza skrajne emocje. W Internecie zdania są podzielone — jedni zachwalają, inni natomiast nie widzą w tej produkcji nic poza ciekawym pomysłem. Niestety, ja muszę zgodzić się z tą drugą opinią — niezrealizowana przez nikogo innego do tej pory koncepcja to wszystko, co Squid Game ma do zaoferowania. Moim zdaniem nie powinien konkurować z najpopularniejszymi produkcjami. Po raz kolejny przekonałam się, że oglądalność i popularność to nie wszystko, by uznać produkcję za wartą oglądania.

zaproszenie do gry

Warto poświęcić czas dziewięciu odcinkom?

Zawsze twierdzę, że warto się o czymś przekonać osobiście. Sama, jak dotąd, słyszałam same pochlebne opinie na temat serialu, natomiast w trakcie oglądania nieco się rozczarowałam. Jednakże, każdy ma własny gust i niejednemu koreańska produkcja przypadnie do gustu.

Jak dla mnie, serial ogląda się dobrze. Jest nieco przewidywalny, chociaż reżyser za wszelką cenę próbuje nas zaskoczyć. Gra aktorska nie powala, jakość także pozostawia wiele do życzenia. Może dlatego też Hwang Dong-hyuk, jeżeli zdecyduje się na kolejny sezon, chciałby mieć przy sobie doświadczonych współpracowników. Castingi na pewno będą długie — w końcu niemal cała obsada musi być skompletowana na nowo.

sala gier

Czy będzie drugi sezon?

Netflix nie potwierdził żadnej informacji na temat 2. sezonu — czy w ogóle będzie i kiedy. Spekuluje się, że kontynuacja Squid Game na pewno będzie — zbyt wiele wątków pozostało bez odpowiedzi, a następna gra musi trwać, czyż nie?

Kolejnym aspektem przemawiającym za zrealizowaniem 2. sezonu jest popularność serialu. Dom z papieru powinien był się skończyć już dawno, a jednak narastająca popularność serialu i presja widzów mogła sprawić, iż dalej oglądamy zmagania słynnych złodziei.

Squid Game obejrzysz na platformie Netflix.

Anna Podlecka
Jestem dziewiętnastoletnią kobietą, która wciąż czuje się jak wieczne dziecko i goni za swoimi pasjami z młodości, próbując odnaleźć się w świecie dorosłych. Nie zawsze ten świat jest taki, jaki mi się podoba i często wywołuje u mnie poczucie niesprawiedliwości i buntu, którego czasami oznaki wciąż przechodzę. Uparta, samodzielna i nie lubię być zależna od kogoś – to ja. Wciąż szukam swojego miejsca na świecie. Teraz jestem tu, a Ty?
- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię