- Reklama -

Jak podobał Wam się 5. sezon „La casa de papel”? – wywiad z fanami serialu! [SPOILERY]

[UWAGA: SPOILERY]

Premiera pierwszej części finałowego sezonu La casa de papel miała miejsce 3 września 2021 roku! Z pewnością był to emocjonujący dzień dla fanów serialu, a przecież wiemy, że to nie wszystko, co Netflix dla nas przygotował. Już 3 grudnia zobaczymy kolejne odcinki produkcji! 

[UWAGA: SPOILERY]

W związku z premierą pierwszej części finałowego sezonu popularnego La casa de papel postanowiliśmy przeprowadzić wywiad z najprawdziwszymi fanami serialu, którzy nie mogli się powstrzymać i obejrzeli odcinki niemal od razu! Koniecznie sprawdźcie, jakimi wrażeniami podzielili się z nami Ola, Tomek i Wiewiórka!

[UWAGA: WPIS ZAWIERA SPOILERY]

la casa de papel
Plakat promujący 5. sezon „La casa de papel”

Który moment w 5. sezonie LCDP podobał Wam się najbardziej i dlaczego?

„Szczerze najbardziej podobało mi się to, jak Profesor miał odpowiedź na wszystko. Reakcja w namiocie była po prostu śmieszna” – Wiewiórka.

„W 5. sezonie La casa de papel najbardziej podobał mi się moment, w którym Alicia Sierra rodziła córeczkę. Osobiście kompletnie się tego nie spodziewałem. Uważam, że ten moment zmieni zarówno ją, jak i jej podejście do Profesora. Moim zdaniem nie będzie ona szukać zemsty na Profesorze oraz jego ekipie, ponieważ będzie mu wdzięczna za pomoc” – Tomek H.

„Myślę, że podobały mi się wszystkie wspomnienia, szczególnie te dotyczące Tokio i Denvera z Moskwą. Spowalniały troszkę bardzo dynamiczną akcję, co było bardzo potrzebne, żeby przez cały czas być w pełni skupionym podczas oglądania” – Ola M.

Czy brakowało Wam jakiegoś bohatera, który był w poprzednich sezonach? 

„Brakowało mi Nairobi. Ona kojarzyła mi się z »matką« grupy, osobą, która wszystkich wspierała, bo sama dużo przeszła” – Ola M.

„Nie ukrywam, że najbardziej brakowało mi Nairobi. Była to bardzo barwna bohaterka. Z jednej strony twarda i odważna, a z drugiej uczuciowa i miła. Dodawała ona takiego »kopa« temu serialowi. Bardzo wiele zrobiła, dlatego też bardzo mi przykro, że już jej z nami nie ma” – Tomek H.

La casa de papel wywiad
Kadr z serialu „La casa de papel”

Czy uważacie, że sezon 5. był potrzebny, czy jednak wolelibyście, by serial zakończył się wcześniej?

„Był potrzebny jak najbardziej! Tego serialu nigdy dosyć!” – Ola M.

„Uważam, że jak najbardziej ten 5. sezon był potrzebny. Poprzednie sezony zawsze kończyły się, powiedzmy, »wielką niewiadomą«. Ja czekałem na odpowiedzi, dlaczego to właśnie Tokio jest narratorem oraz co się stanie z ekipą po napadzie. W zakończeniu poprzednich sezonów nie było o tym słowa. Teraz po pierwszych pięciu odcinkach, odpowiedź na moje pierwsze pytanie padła. Moim zdaniem, gdyby nie ten 5. sezon to serial zakończyłby się wielką pustką. Teraz się bardzo dużo dzieje i jestem przekonany, że poznam odpowiedzi na moje kolejne pytania w ostatnich pięciu odcinkach, na które niestety trzeba czekać do grudnia” – Tomek H.

„Oczywiście 5. sezon był potrzebny, bo dodaje ciągłych pytań, odpowiedzi i historii” – Wiewiórka.

Którego bohatera w 5. sezonie nie lubicie najbardziej? 

„Z nowych nie ma chyba kogoś, kto by się w tym sensie jakoś wyróżniał, ale po staremu wciąż pałam nienawiścią do Arturito” – Ola M.

„Najbardziej nie lubię Gandiji, za to, że zabił Nairobi. Jego postać powoduje, że nie chcę oglądać dłużej LCDP. Dodaje on zawsze swoim zachowaniem oliwy do ognia. Jednak wiem, że takie postacie są potrzebne, aby serial nie był nudny. Uważam jednak, że jego rola jest trochę przesadzona. Najpierw zabija jedną z bohaterek, potem, mimo iż dostał granatem, dalej żyje. Podczas wojny też wielokrotnie był raniony i nic. Mam nadzieję, że w końcu dostanie za swoje i umrze. Do postaci, których też bardzo nie lubię, mógłbym dodać Palermo i Artura” – Tomek H.

Czy podobała Wam się ogólna realizacja 5. sezonu LCDP? Jeśli tak/nie, to co przykuło Waszą uwagę?

„Tak, właśnie to, że wyzwalał o wiele więcej emocji niż inne sezony, ogólnie wydaje mi się, że na ich tle został mocno zaakcentowany” – Ola M.

„Jak mam być szczery, to nie zwróciłem na to takiej uwagi, jak na samą fabułę. Jednak to, co zauważyłem w tej kwestii, to sam fakt strzelania. Nie wiem, jak to jest możliwe, że strzelają z jednego magazynku ok. 200 strzałów, ale to jeden taki drobiazg. Na samych ujęciach i montażu się nie skupiłem, więc się nie wypowiem” – Tomek H.

Co myślicie o muzyce z 5. sezonu? Czy w poprzednich sezonach była lepsza?

„Bardzo podobała mi się ścieżka dźwiękowa, chociaż jeśli chodzi o poprzednie sezony, również była świetna” – Ola M.

„Muzyka… O wiele bardziej podobała mi się z poprzednich sezonów. Jedyna scena, w której muzyka była fajna to scena śmierci Tokio. Brakowało  mi w całym serialu więcej muzyki »Bella ciao«. Sama muzyka w 5. sezonie mnie nie powaliła” – Tomek H.

la casa de papel
Kadr z serialu „La casa de papel”.

Jak myślicie, jak będzie wyglądała 2. część, a finalnie całość 5. sezonu?

„Mam nadzieję, że wszystko się uda i wszyscy będą mieć szansę na swoje wymarzone życie, jednak jednocześnie obawiam się, że moja nadzieja legnie w gruzach” – Ola M.

„Druga połowa na pewno będzie poświęcona ciągowi dalszemu wojny naszych bohaterów z wojskiem. Pewnie pojawi się żałoba po stracie Tokio. Kto wie, może Alicja Sierra pomoże Profesorowi? Jeżeli chodzi o całkowite zakończenie, to wydaje mi się, że skończy się aresztowaniem i skazaniem każdego członka gangu. Nie sądzę, żeby ktokolwiek jeszcze zginął, a tym bardziej wszyscy. Wątpię też, że uciekną z banku, ponieważ pozostawiłoby to nadzieję na więcej sezonów. Wydaje mi się, że po śmierci najsilniejszego ogniwa – Tokio – gang nie będzie chciał aż tak walczyć i wiele rzeczy stanie się im obojętne. Dlatego wydaje mi się, że zostaną skazani. Ale co się tak naprawdę stanie, to musimy czekać do grudnia” – Tomek H.

’Myślę, że końcówka będzie bardzo zaskakująca i pełna wrażeń!” – Wiewiórka.

Czyja gra aktorska podobała Wam się najbardziej?

„Wszyscy aktorzy grali genialnie, nie umiem wyróżnić jednej osoby” – Ola M.

„Zdecydowanie Lizbony. Miała ona dosyć ciężkie zadanie. Jak wiemy, na początku była wysoko postawioną policjantką. Musiała tam grać bardzo ostrą i mocną postać. Nie brakowało jej też wątków miłosnych, w których też pokazała dobrą grę aktorską. Gdy przeszła na stronę Profesora, musiała umieć zagrać przestępcę. Był to mocny przeskok. Z policjantki na przestępcę to dosyć ciężkie zadanie, z którym poradziła sobie doskonale. Miała trudne momenty do zagrania. Jednym z nich był moment, w którym przesłuchiwała ją Sierra. Pokazała tam swoją silną psychikę. Oprócz niej mógłbym tu dodać Profesora, Sierrę oraz Nairobi” – Tomek H.

„Najbardziej podobała mi się gra aktorska Palermo, ponieważ  był nieprzewidywalny. Raz był smutny i wściekły, a potem wesoły. Umiał po prostu poprawić humor” – Wiewiórka.

Gdybyście mogli spędzić dzień z jedną postacią z serialu, to kto by to był i co byście robili?

„Wybrałabym Profesora, żeby poznać jego doskonałe techniki planowania i panowania nad sobą. Może jakiś spacer?” – Ola M.

„Jeju, bardzo trudne pytanie. Zależy czy z postacią, która jeszcze występuje czy też nie. Bo jeżeli chodzi o postać, która już nie występuje to zdecydowanie z Nairobi. Na pewno byśmy sobie pożartowali, porozmawiali, może nawet wyskoczyli na jakąś kawę. Jeżeli chodzi o postać, która występuje to Lizbona. Od początku uwielbiam tę postać. Z racji tego, że chcę być prawnikiem, pogadalibyśmy sobie o prawie. Mam do niej wiele pytań, np. jak to jest przejść ze strony policji na stronę zła, czy trudno było walczyć ze swoimi dawnymi przyjaciółmi. Może nawet poznałaby mnie z Profesorem? Kto wie?” – Tomek H.

„Chciałabym spędzić dzień z Tokio, bo z nią bym się nie nudziła i poszłabym obrobić jakiś bank” – Wiewiórka.

lizbona
Kard z serialu „La casa de papel”

Jak widać, emocje oglądających sięgnęły zenitu. Teraz przed nimi najtrudniejsze zadanie: poczekać do grudnia na kolejne odcinki Domu z papieru


Zapoznaj się z krótką recenzją pierwszej połowy 5. sezonu Domu z papieru

Klaudia Wróbel
Hej! Mam na imię Klaudia, ale przyjaciele nazywają mnie Wróblem, od około sześciu lat tworzę swoje teksty, piszę opowiadania, fanfiki, recenzje, kiedyś prowadziłam nawet bloga. (Miałam nawet epizod z YouTubem). Aktywnie uczestniczę w konkursach literackich, szukając coraz to nowszych okazji, by coś w wolnym czasie stworzyć.Interesuję się literaturą, lubię oglądać filmy i seriale i nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. By być na bieżąco z tym, co robią moi idole, siedzę na Twitterze praktycznie 24/7 i nie ukrywam, że prawdopodobnie jestem już uzależniona.Uchodzę za tzw. człowieka renesansu, lubię rozwijać się w różnych dziedzinach. Idąc do liceum, uznałam, że zgłębię tajniki przedmiotów ścisłych – tak znalazłam się na profilu biol-chem-mat, choć język polski i historia mają specjalne miejsce w moim sercu.Psychologia to mój konik, z nią także wiążę swoją przyszłość. Potrafię oglądnąć jeden serial milion razy, tylko po to aby od A do Z zanalizować zachowania, charakter i emocje bohaterów.
- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię