- Reklama -

Wzruszający film dla fanów „Zielonej Mili” | „Cud w celi nr 7”

Cud w celi nr 7 (2019) to wzruszający film, który, choć nieznany szerokiej publiczności, zdecydowanie wart jest obejrzenia. A może przepłakania? Zdradzę Ci jedno – na filmie, którego reżyserem jest Mehmet Ada Oztekin, potrzebne będzie Ci pudełko chusteczek oraz ktoś, z kim będziesz mógł wyzywać świat za jego niesprawiedliwość. Jesteś gotowy na to, aby poznać historię Memo i cudownej Ovy? Uważajcie, Zielona mila to tylko rodzaj wstępu…

ŻYCIE – CZARNE CZY MOŻE BIAŁE? JAK WYGLĄDA Z PERSPEKTYWY NIEPEŁNOSPRAWNEGO INTELEKTUALNIE MĘZCZYZNY?

Jesteśmy czasami egoistami – nie zwracamy uwagi na nic, co nie dotyczy nas samych. Gdy mamy wszystko, wcale nie zauważamy tego, jakie mamy szczęście i często nie doceniamy naszej dobrej sytuacji.

Memo stracił żonę, mieszkał na uboczu tureckiego miasteczka wraz ze swoją matką oraz córką. Sytuacji tego mężczyzny wcale nie można ocenić jako łatwej, zwłaszcza że znacząco utrudniała ją niepełnosprawność intelektualna. Gdybyśmy jednak zapytali go o to, czy życie jest dobre, czy złe, jestem niemal pewna, że odpowiedziałby „dobre!”. To ten typ człowieka, który się nie poddaje, mimo wszystko. Postrzega świat na swój własny sposób i może właśnie dlatego dostrzega jego piękno. My, mniej lub bardziej szczęśliwi, powinniśmy czerpać jak najwięcej z tego obrazu –  bezgranicznej, niewinnej, zapalczywej miłości do wszystkiego i wszystkich. 

plakat "Cud w celi nr 7" - wzruszający film
kadr z filmu „Cud w celi nr 7”

HISTORIA MEMO PORUSZA NAWET NAJBARDZIEJ ZATWARDZIAŁE SERCA

Daję Wam 30 minut. W tym czasie zapoznacie się z historią, poznacie zarys… później popłyniecie w morzu łez.

Memo wiedzie spokojne życie w tureckim miasteczku wraz z Fatmą (matką) oraz Ovą (córką). Cóż, spokojne do czasu, gdy cała przyszłość rodziny nie staje pod znakiem zapytania. Kłopoty mężczyzny zaczęły się w momencie, gdy Memo chciał zdobyć dla córki plecak. Owa rzecz, która miała być tylko wyrazem miłości, doprowadziła Memo do więzienia, gdzie w napięciu oczekiwał na wyrok śmierci. Oskarżono go o zabicie dziecka dowódcy – czy słusznie? Jak to się stało, że on, kochający i rozbrajająco niewinny, mógł popełnić tak okropną zbrodnię?

Historia Memo porusza nie tylko widzów. Przestępcy, odsiadujący swoje wyroki od lat, powracający cyklicznie za mury więzienia, zmieniają się pod wpływem bohatera nie do poznania. Widzimy diametralną różnicę w ich podejściu do fajtłapowatego Memo w pierwszych scenach więziennych, a w ich wspólnych relacjach, gdy film się kończy. Niełatwo to opisać – trzeba to przeżyć, trzeba to zobaczyć! Moim zdaniem, ten wzruszający film jest pozycją obowiązkową dla każdego fana łzawych (w dobrym znaczeniu!) produkcji.

Nawet ludzie z pozoru źli, mają serca. Potrzeba tylko ludzi takich jak Memo i Ova, aby pomóc im je odnaleźć. Jesteście gotowi, aby poznać tę rodzinę?

Czytaj także: Ranking najlepszych filmów na weekendowy wieczór

CUD W CELI NR 7 RECENZJA

Film Oztekina na pierwszy rzut oka nie przyciąga niezwykłością – ani zarys fabuły, ani nawet okładka produkcji. Za to za serce chwyta treść oraz historia, która, mimo że poruszana już w innych filmach (wspomniana Zielona Mila), została przedstawiona w oryginalny sposób. 

Produkcja nie odzwierciedla wiernie rzeczywistości (przestępcy zostają przyjaciółmi dziecka?!) – oczywiście, jak na film przystało, jest przekoloryzowana, podrasowana. Jednakże to wcale nie świadczy na jej niekorzyść, a wręcz przeciwnie. Rzekłabym, że dodaje jej waloru artystycznego, a także nadaje dziełu bardzo emocjonalny charakter. Wzruszająca historia oraz doskonała gra aktorów (na wielkie brawa zasługuje aktor grający główną postać – Aras Bulut Iynemli) poruszają serca i powodują, że oglądając ten wzruszający film, nie płaczesz, a dosłownie ryczysz. I ja też ryczałam. Do tego stopnia, że finalnie niewiele widziałam. Katharsis murowane.

Cud w celi nr 7 jest filmem bardzo przystępnym, nakręconym w malowniczej okolicy i po prostu „ładnym”. Dzięki temu, mimo rozgrywającej się w produkcji tragedii, nie odczuwamy rażącego poczucia niepokoju niczym z thrillera. Powiedziałabym, że jest to doskonała propozycja na rodzinny seans, samotny wieczór filmowy czy nawet nockę z przyjaciółką. Sprawdzi się w każdej sytuacji i na pewno się spodoba, macie moje słowo! 

Cud w celi nr 7 możecie obejrzeć na platformie Netflix.

Ciekawostka: Cud w celi nr 7 to remake koreańskiego filmu 7-beon-bang-ui seon-mul.

Lingo, lingo!

Tak wołał Memo do córki. Chcecie dowiedzieć się, jaka była odpowiedź Ovy?


Czytaj także: „Palm Springs” – przezabawna komedia o miłości w pętli czasowej

Anna Podlecka
Jestem dziewiętnastoletnią kobietą, która wciąż czuje się jak wieczne dziecko i goni za swoimi pasjami z młodości, próbując odnaleźć się w świecie dorosłych. Nie zawsze ten świat jest taki, jaki mi się podoba i często wywołuje u mnie poczucie niesprawiedliwości i buntu, którego czasami oznaki wciąż przechodzę. Uparta, samodzielna i nie lubię być zależna od kogoś – to ja. Wciąż szukam swojego miejsca na świecie. Teraz jestem tu, a Ty?
- Reklama -

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię