Strona głównaPublicystykaKultura„Kłamca” – stary, dobry Loki od Jakuba Ćwieka

„Kłamca” – stary, dobry Loki od Jakuba Ćwieka

Fabuła
8
Bohaterowie
8
Styl
6
Klimat
8
Język
7
Humor
8

Kłamca. Tym słowem można określić na przykład marvelowego Lokiego – znanego boga łgarstw i dumnego członka panteonu nordyckich bóstw. Ponieważ odsłon tej postaci jest wiele, Jakub Ćwiek miał solidne fundamenty inspiracji, pisząc serię Cyngiel Niebios. Jednak tytułowego bohatera Kłamcy, części otwierającej tę nietuzinkową serię, z pewnością zapamiętacie na długo. Pierwsza wersja została wydana przez Fabrykę Słów w 2005 roku. Za wznowienie serii zabrało się wydawnictwo SQN w 2018 roku i do dziś jest chętnie czytana. Czy warto po nią sięgnąć?

(NIE)TYPOWA MITOLOGIA

Czytając początek, można odnieść wrażenie, że Kłamca to zbiór luźno powiązanych ze sobą opowiadań wprowadzających w uniwersum, gdyż fragmenty ze świata realnego przeplatają się ze wstawkami z mitycznego, a przeszłość miesza się z teraźniejszością. Momentami chaotyczna narracja i przeskakiwanie z miejsca na miejsce utrudniały zrozumienie świata przedstawionego. Jednak gdy pojawia się Kłamca, od razu wiadomo, że to on. Nie da się pomylić jego charyzmy i butnego języka z nikim innym.

Poznajemy Lokiego po udanej krucjacie Anielskich Zastępów na siedzibę nordyckich bogów, gdzie przykuty do skały odbywa karę. Wzgardzony bóg nie jest jednak stłamszonym i pokornym więźniem. Choć jad węża wypala mu skórę, echo jego śmiechu wybrzmiewa w mokrych korytarzach lochów Walhalli. Jego żona, piękna i waleczna Sygin, zawarła z Archaniołem Michałem układ, na mocy którego ten ma uwolnić jej ukochanego. Zdrajca Walhalli staje się wówczas kimś w rodzaju najemnika.

Czytaj: recenzja najnowszej książki Stephena Kinga Później

LEKKIE JAK PIÓRKO

Kłamca opuszcza więzienie i zaczyna żyć w świecie ludzi, co przychodzi mu z łatwością. Choć pokazany jest jego los w zwykłym świecie, wciąż z tyłu głowy ma się w pamięci niedokończone wątki, niejasne sprawy i tajemnice niebiańskich sporów. Boskie Zastępy Anielskie, oprócz standardowego stróżowania nad wiernymi, borykają się również z demonami i wrogimi bóstwami. Świat wykreowany przez Ćwieka jest oparty na wojnie poglądów, walce o ochłapy wiary, bitwie między wierzeniami, jakie dziś znamy, a tymi, które milczą, zapomniane na pożółkłych stronach starych baśni i legend.

To wszystko przypomina nieco Amerykańskich bogów od Neila Gaimana, nawet w kwestiach brutalności czy klimatu, jednak w piórze Jakuba Ćwieka jest coś lekkiego, zabawnego. Jak przystało na komika stand-upowego, autor świetnie przemyca nawiązania społeczne i wyśmiewa pewne kwestie teologiczne. Z pewną zręcznością i szelmowskim humorem wrzuca nas w świat, gdzie nawet egipskie bóstwa dają się nabrać na oszustwa mężczyzny z bujną brodą i w hawajskiej koszuli.

MŁOTY, MUCHY, WYKAŁACZKI

Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na kreację intryg i zwrotów akcji serwowanych przez Kłamcę. Iluzje, które tworzy, i postacie, jakie na siebie nakłada za pomocą boskich mocy, oraz sarkastyczne żarty są jego znakami rozpoznawczymi. I nie tylko tytułowy oszust ma swoje cechy charakterystyczne. Większość mitycznych bohaterów dała się rozpoznać po zaledwie jednym atrybucie, co sprawia, że jedyną niewiadomą jest Loki w iluzyjnym przebraniu. A przynajmniej dopóki nie wsadza w usta wykałaczki. W każdej z jego przygód udaje kogoś innego, wpada na nowe pomysły i zwodzi ludzi w szyderczy, ale nieco dziecinny sposób, dzięki czemu zawsze zaskakuje. Zaznajomiony z popkulturą czy mitologią czytelnik wyłapie również inne rzeczy, co rzuci nowe światło na postaci znane z gier, filmów bądź komiksów.

Czytaj: Premiera filmu Venom przesunięta!

NIECH SIĘ DZIEJE WOLA NIEBA…

Ani przez chwilę się nie nudziłam w trakcie lektury. Loki był w stanie sprawić, że mozolna wycieczka po galerii sztuki stała się splotem kuriozalnych i ciekawych sytuacji. Oczekiwałam jednak trochę większej fantazyjności w opisywanym świecie. Gdy sceneria była mroczna i brutalna, czułam atmosferę grozy. Lekko wulgarną, jednak zabrakło mi takiego samego zaangażowania podczas zwykłych, czasem melancholijnych scen. Narracja skupiała się bardziej na opisywaniu sytuacji i reakcji bohaterów wplątanych w nadnaturalne zdarzenia. Mogę za to pochwalić dialogi. Zabawne, dosadne i szczere, świetnie komponowały się z biegiem akcji i reakcjami bohaterów. Większość epizodycznych postaci miała do odegrania swoją rolę, jednak mogliśmy dowiedzieć się o ich historii na tyle, by czuć ich autentyczność. Stanowili intensywne, różnorodne tło, będąc jednocześnie ważną częścią.

Opisy uczuć Kłamcy były stonowane. Nie skupiały się na tym, co przeżywał, lecz raczej, co myślał i planował. W każdej z historii, w której pracował jako agent aniołów, miał konkretną robotę, mimo to zawsze starał się ugrać coś dla siebie, wcale nie będąc posłusznych chłopcem na posyłki. Czasem jednak można dostrzec, że jego czyny nie zawsze są podyktowane zwykłą chciwością na magiczne anielskie pióra, stanowiącymi zapłatę. Loki posiada również śladowe ilości empatii, dzięki czemu był jeszcze bardziej naturalny, wręcz ludzki. Najciekawiej przedstawia się jego relacja z Sygin i choć małżeństwo nie ma wielu wspólnych scen, widać, że kobieta jest dla niego ważna.

Już na początku książki dostajemy militarny zarys struktury Anielskich Zastępów. Najwyżej w hierarchii stoją Serafini z kilkoma parami skrzydeł. Loki wypełniał zlecenia głównie od Gabriela, który nie do końca radził sobie z jego swawolną naturą i karcił go za jego metody działania. Michał, szef Zastępów wydawał się traktować go z większą ostrożnością, pozornie pozwalając mu łamać boskie prawo, do którego aniołowie musieli się stosować. Loki nie musiał. Dlatego, dla dobra ich „boskiego planu”, Michał pozwalał mu na nieco wolności.

STARY, DOBRY LOKI

Kłamca – pierwszy tom cyklu Cyngiel niebios – czyli zaskakująca, szczera podróż w zmiksowany świat teologicznych waśni. Choć to kontrowersyjny temat, Jakub Ćwiek pisze o tym z pewną frywolnością i przekąsem, wrzucając w książkę takie ideały, jak sprawiedliwość, prawda czy wierność. Przeplatając wszystko nicią popkulturowych klasyków, stworzył ciekawy początek serii o bohaterze, który mimo złej opinii ma w sobie coś dobrego.


Znudzony/a czytaniem? Zobacz Toma Ellisa w Players, nowej produkcji Netfliksa.

Aneta Kolesińskahttps://www.wattpad.com/user/xxAneKo
Bezpośrednia, zakręcona, ciekawa świata autorka. Na Wattpadzie znana ze swoich osobliwych recenzji, z nutą humoru i arogancji.
Udostępnij
Tagi
- Reklama -

Przeczytaj inne recenzje

- Reklama -

To może Cię zaciekawić

Zostaw komentarz

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię